Re: Wandystan: Prosba do towarzyszy

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 02 Sep 2008 19:19:51 +0200


Czerwony Kapturek pisze:
> Oczywiście. Teraz już rozumiem, jak to czuł się Khand, kiedy wszyscy na
> niego najeżdżali za "autorytarne decyzje" - szczerze, ja też powoli tracę
> ochotę w zabawę w Wandystan, skoro nawet najgłupsze zapytanie się o
> poprzednie tożsamości musi być oprotestowane i objechane.
>

Jeżeli o mnie chodzi to faktem zapytania i dociekania poprzednich tożsamości towarzysza Katiusza zyskaliście moje uznanie. Jednak późniejsza, zupełnie niepotrzebna kłótnia dała Wam minus.

Ja nie twierdzę, że źle robicie dociekając. Chodzi o sposób w jaki to robicie ;) Na stołku urzędniczym takim jak Cenzor wiadomo, że pewne decyzje są autokratyczne, bo takie być muszą i to myślę, że każdy rozumie.

Ja rozmawiam z towarzyszem Katiuszem bardzo swobodnie i w ten sposób wiele się o nim dowiaduję. Może tak trzeba spróbować podejść?

> P.S. W jakim sensie "Waldemariowy"? Że kobiecy? Seksista!
>
>

Bo Waldemaria użyła tego słowa jako ostatnia.

-- 
dekameron Arkadij Suczysyn Magov
Stronnictwo Republikańskie MW
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Tue 02 Sep 2008 - 10:20:23 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET