Re: Wandystan: Rezygnacja z członkostwa w delegacji OPM

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 02 Sep 2008 11:26:05 +0200


W. Katiuszon pisze:
> W dniu 1 września 2008 23:40 użytkownik Arkadij Magov
> <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał:
>
>> Jako, że czuję się winny nieprzedstawienia w terminie kandydatury miasta
>> Wandejskiego w konkursie na gospodarza Biblioteki OPM składam rezygnację
>> ze stanowiska członka delegacji. Zawiodłem na całej linii, bo podczas
>> urlopu zamiast przeglądać strony OPM jeździłem po stadionach z
>> reprezentacjÄ… WandejskÄ….
>>
>
> Towarzyszu! Myślę, iż taka dymisja by miała sens przed urlopem, a nie
> po. Co się stało, już się nie odstanie, więc lepiej spróbować zaradzić
> temu co się stało. Uważam, iż słuszną pokutą za takie zaniedbanie by
> była nie rezygnacja, lecz aktywizacja w OPM i wsparcie tow. Peruna,
> tak żeby złocisto-czerwony sztandar Mandragoratu wreszcie się wzniósł
> wysoko i dumnie na arenie międzynarodowej, zasiewając bojaźń w sercach
> monarchofaszystów. Nie cała nadzieja wszak stracona - SG OPM może się
> przychylić do wniosku tow. Peruna o przedłużenie terminu.
>
> Choć oczywiście rozumiem, iż tu decyduje prezydent i nie chciałbym,
> żeby ponownie ta myśl została odebrana jako próba narzucania czegoś
> przez nowego mieszkańca. Potraktujcie to tylko, proszę, jako luźną
> refleksjÄ™.
>

Ta rezygnacja ma sens. Przede wszystkim dlatego, że i tak i tak nie zaglądam na forum OPM, bo nie mam czasu - robię dużo więcej innych rzeczy i reprezentuję Wandystan w innych miejscach. Poza tym prawda jest taka, że w kwestii polityki zagranicznej nie lubię współpracować z Perunem - nigdy nam się ta współpraca nie układała.

Nie chcę być delegatem. Całe dwa miesiące nic nie robiłem i nikomu to nie przeszkadzało, dopiero kiedy coś nie zostało zrobione przez jedynego z aktywnych delegatów to padają pretensje do mnie. Po prostu nie chcę więcej takich sytuacji i tyle. Moim zdaniem za wszystko są odpowiedzialni Ci co są na górze. Jeżeli ktoś jest wyznaczony na szefa delegacji - ponosi odpowiedzialność za delegacje. Nie mówię, że delegacja jest bez winy - bo nie jest - tu chodzi o odpowiedzialność i sposób przyznawania się do błędu.

Gdybym został poproszony przez szefa delegacji o przygotowanie takiego projektu to tak jak w przypadku v-mundialu - łaziłbym co dwa dni do kafejki internetowej tracąc grube, realne, wyspiarskie pieniądze aby to zrobić, bo taki jestem. Jednak nie dostałem żadenej informacji.

PosumowujÄ…c: Baj baj OPM.

Tyle w temacie.

> Poza tym pamiętamy, iż to wasze jeżdzenie po stadionach pozwoliło
> zwyciężyć w v-mundialu i pomnożyło naszą sławę i honor. Lud z
> pewnością Wam wybaczy to potknięcie!
>
>

Prosimy o więcej takich luźnych refleksji towarzyszu.

-- 
dekameron Arkadij Suczysyn Magov
Stronnictwo Republikańskie MW
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Tue 02 Sep 2008 - 02:26:23 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET