>> Prawa czlowieka sa dosc jasno skodyfikowane w wielu dokumentach, od
>> Powszechnej Deklaracji poczawszy, poprzez Miedzynarodowe Pakty,
>> Dokument Kopenhaski, po kilkadziesiat z gora szczegolowych, wiec
>> trudno o mniej mglista materie.
>
> Czyli co to są te prawa człowieka?
Zgadzam się co do tego, że termin "prawa człowieka" jest dość mglisty - a to dlatego, że zakłada on z konieczności, że prawa takie są "naturalne", "przyrodzone". Tymczasem nie wiadomo, na czym właściwie można by oprzeć takie przeświadczenie. Albo po czym poznać, które uprawnienia są przyrodzone, a które nie. No i skąd wiadomo, czy uprawnienia "przyrodzone" zawsze muszą stać ponad uprawnieniami zwyczajowymi bądź prawnymi, jeżeli z nimi kolidują. Tak więc jeśli nawet istniejące katalogi "praw człowieka" są w miarę precyzyjne i panuje co do nich dość szeroki konsensus, nie zmienia to faktu, że pozostają one kwestią umowną, a już na pewno nie są "naturalne" w takim sensie, jak chociażby prawo powszechnego ciążenia.
Czuj, czuj!
-- gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka, Matka Narodu Gnomiego http://gnomia.scholandia.plReceived on Mon 01 Sep 2008 - 14:24:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET