Re: Wandystan: [OT] Ciekawostka z wakacji

From: Anastazja Schafa <anastazjaschafa_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 1 Sep 2008 09:34:22 +0000


2008/8/31 Anarchia Napalm Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>

> Do odstrzalu chyba. Dla mnie zmienianie nazw ulic to jak zacieranie symboli
> ktoregos tam z faraonow przez poprzedniego itp.
>
> W moim rodzinnym miescie przy jednym z placow stoi wielki betonowy pomnik
> swiatowida (swietowita), zupelnie niepodobny do prawdziwych rzezb tego
> typu,
> bo wielki i lany z betonu. Na pomniku napis "bylismy, jestesmy, bedziemy" i
> wielka tarcza z orlem bialym. Tyle ze do konca drugiej wojny plac sie
> nazywal "Bismarckplatz" i stal tam pomnik Bismarcka, a mnie od podstawowki
> uczono, w jakim to ja polskim miescie mieszkam, uczono wierszykow, az w
> koncu dowiedzialem sie, ze babcia do 15 roku zycia mowila po niemiecku,
> Kaszubi, niby autochtoni, wypelnili po wojnie luke po wypedzonych Niemcach,
> w akcji Wisla przesiedllono do miasta Ukraincow, stad zrozumialem skad w
> miescie greko- katolicka cerkiew, a moj ojciec przyjechal z krancow Litwy.
>
> Dla mnie nie mozna uciec od historii, nawet bolesnej.

Mnie się np. podoba, że w Chorzowie odtwarza się pomniki Niemców, które kiedyś, z tego co wiem, usunięto, bo niesłuszne. Usunięto zwracając uwagę na narodowość i zasługi (czy raczej ich brak) dla Polski, stawia się ze względu na zasługi dla MIASTA.

A w Siemianowicach ulica Świerczewskiego jak była, tak jest :)

-- 
Anastazja "Akai" Schafa-Zrazunov-de Folvil
wandu-wandu: 6801354


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 01 Sep 2008 - 02:34:23 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET