Dziękuję za wyważony głos.
Faktycznie przekonuję się coraz bardziej, iż w tej formie nie ma ona sensu, gdyż - abstrahując już od tego, kto rację ma, a kto nie - obaj z Ciupakiem napisaliśmy sobie chyba wszystko, co mieliśmy sensownego do napisania.
Ba, chyba nawet posunąłem w tej awanturze dalej niż chciałem.
Wybaczcie, rozsądni Wandejczycy. Musicie zrozumieć, iż pewne postawy,
jak również kalumnie sprawiają, iż przestaję być na parę chwil istotą
zimnokrwistą.
Być może powinienem się na jakiś czas wycofać.
Dyskusję więc na razie przerywam, a całą sprawę zamierzam sobie przemyśleć. Potrzebuję trochę czasu, żeby nabrać do tego dystansu, nie chciałbym działać emocjonalnie.
Z jednej strony nie chciałbym dopuścić do precedensu, że urzędnik, poprzez kampanię niepopartych dowodami oskarżeń, wymusza na obywatelu podania informacji, których ten nie chce podawać i które nie mają w danej sytuacji należytego znaczenia. Z drugiej rozumiem wasze argumenty. Powrócę do sprawy za jakiś czas. Na razie biorę na wstrzymanie.
Powiedzcie, czy naprawdę w Wandystanie nie ma niczego, czym bym mógł się zająć, poza tłumaczeniem się wobec oskarżen?
-- Wandosław Katiuszon kurwa-gg:9663849Received on Sun 31 Aug 2008 - 16:25:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET