Re: Wandystan: Wampirzy coming-out

From: W. Katiuszon <wandoslaw_usunto_at_gazeta.pl>
Date: Mon, 1 Sep 2008 01:02:15 +0200


W dniu 1 września 2008 00:10 użytkownik Czerwony Kapturek <p.ciupak.micronation_usunto_at_o2.pl> napisał:
> A wy mi nie będziecie mówić, co mam robić, ani czego mam nie robić na
> stanowisku Cenzora.

W Mandragoracie obowiązuje wolność słowa i nie będę przymykał oczu, widząc nieakceptowalne dla mnie działania. Dla jasności - nie odbieram Wam też prawa do krytyki mojej osoby, czy zachęcania mnie do opuszczenia Wandystanu. Wy zaś nie odbierajcie mi prawa do krytyki waszego postępowania.

> Proszę, możecie obalić wszystkie dowody

Nie ma żadnych dowodów.

> Towarzyszu, niezależnie, co sądzę o waszej niewinności, czy nie,
> obywatelstwo wam nadam, tylko muszę wiedzieć, czy na pewno zaprzestaliście
> aktywnej działalności w poprzednich państwach. Zawsze to robię, i jakoś
> nikt nie zgłaszał zastrzeżeń.

Oświadczałem to już parokrotnie i gotów jestem to dla Was raz jeszcze - nie prowadzę aktywnej działalności w państwach innych niż Mandragorat Wandystanu. Nie zamierzam takowej prowadzić (chyba, że się Wam w końcu uda mnie pozbyć) w przyszłości. I jeżeli bym z jakichś powodów taki zamiar powziął uzyskawszy obywatelstwo wandejskie, przekażę odpowiednie informacje organom Władzy. Nie jestem agentem mocarstwa ościennego.

Jeżeli mi wierzycie, zamknijmy wreszcie tę kuriozalną aferę. Jeżeli mi zaś nie wierzycie, to nie widzę powodów, dla których mielibyscie uwierzyć w moje oświadczenia o wcześniejszych v-bytach.

> weźcie
> chociażby przykład z tow. von Zenhorsta, który zaraz po pojawieniu się co
> do niego wątpliwości, dokładnie wytłumaczył, kim on wcześniej był, gdzie
> był i pod jakimi pseudonimami.

Tow. Zenhorst posiadał wcześniej tożsamość na terenie MW. Gdy pojawiły się wątpliwości - wyjaśnił, co to za tożsamość. Ja również wyjaśniłem moją przeszłość w Mandragoracie - a właściwie jej brak. Nie posiadałem nigdy wandejskiego obywatelstwa, nie działam w państwach obcych, buduję aktywnie państwo wandejskie. Te trzy fakty są wystarczającą przesłanką do nadania obywatelstwa.

Jeżeli by się nawet okazało, iż jestem klonem jakiegoś niegdyś prominentnego Scholandczyka (nie jestem), to i tak ten fakt by Was nie dyskwalifikował jako cenzora. Nie znalazłem nigdzie zakazu działania MW osób, które posiadały obywatelstwo scholandzkie (lub innego wrogiego mocarstwa) i nie jest waszym zadaniem sprawdzanie czy kiedykolwiek takowe posiadałem.

> ...z kolei zarówno tow. Khand, jak i tow. Magov przyznali mi chociaż
> częściową rację

Argumentum ad numerum.

> P.S. Zastanawia mnie jedno - wasz numer kurwa-gg wygląda, jakby był
> przyznany dość niedawno (wysoki numerek).

Nie czytaliście uważnie moich wypowiedzi, gdyż przyznałem, iż tak właśnie jest. Założyłem sobie osobne GG na cele Wandystanu, posiadając inny numer dla innych projektów. I ręczę - nie znajduje się on w bazie danych jakiejkolwiek mikronacji.

> Owszem, gdyż zasady działania naszego kraju ustalamy my - wandejczycy, i
> żaden nowy mieszkaniec nie będzie tu próbował wmuszać własnych zasad -

Pyszne - gdy nowy mieszkaniec odwołał się do Konstytucji MW, to usłyszał, iż próbuje wmuszać Władzy jakieś własne zasady i że Władza go sobie nie życzy. Prawda - zasady Prawa wandejskiego traktuję jak własne. Ale wy też powinniście.

-- 
Wandosław Katiuszon
kurwa-gg:9663849
Received on Sun 31 Aug 2008 - 16:02:19 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET