Re: Wandystan: Wampirzy coming-out

From: W. Katiuszon <wandoslaw_usunto_at_gazeta.pl>
Date: Sun, 31 Aug 2008 23:51:30 +0200


W dniu 31 sierpnia 2008 18:52 użytkownik Czerwony Kapturek <p.ciupak.micronation_usunto_at_o2.pl> napisał:
> zanim dostaniecie obywatelstwo, będziecie
> musieli na moje pytanie odpowiedzieć. Nie podoba się? Won.

Towarzyszu cenzorze!
Wandystan nie jest waszym folwarkiem, z którego możecie sobie dowolnie wyrzucać każdego, kto Wam się nie spodoba. Jeżeli Lud wandejski faktycznie będzie pragnął mojego odejścia, to wtedy opuszczę mą Ojczyznę, roniąc krwawe łzy. Nie myślcie jednak, iż przeleknę się pogróżek jednego urzędnika, który zamiast realizować swe powinności, woli wykorzysytywać piastowany Urząd do prywatnych porachunków z tymi, którzy pragną budować państwo wandejskie. Nie przeleknę się, ponieważ wierzę w sprawiedliwość Władzy Ludowej, wierzę iż Prawo stanowione przez Lud ma wyższą wartość, aniżeli osobiste sympatie wspomnianego urzędnika.

Towarzyszu! Działacie na szkodę Wandystanu. Siejecie wewnętrzne animozje i atakujecie bezpodstawnie tych, którzy - wbrew waszym rojeniom - mają czyste intencje. Prosiłem Was o opamiętanie, wyciągałem rękę - lecz ilekroć to czyniłem, usiłowaliście mi ją odrąbać. Do czego zresztą prawa nie macie.

Towarzyszu! Raz jeszcze proszę - zastanówcie się, komu wasze działania służą. Jesli nie chcecie mi pomóc w pracy dla ojczyzny, to chociaż nie przeszkadzajcie.

>
> Koeljny dowód - gdybyście mieli czyste intencje, nie uchylalibyście się
> przed moim pytaniem. A tak, skoro macie coś do ukrycia, czemu nie miałbym
> sądzić, że czego innego też nie macie?

Przepraszam, Wy to nazywacie dowodem? To nawet poszlaka nie jest. Chyba faktycznie będę musiał złożyć wniosek o obywatelstwo szybciej, aniżeli pierwotnie planowałem, byście wyłożyli wszystkie wasze karty na stół. By Lud mógł zobaczyć, ile są warte wasze "dowody". Bo inaczej, obawiam się, nigdy nie przerwę waszej kampanii oszczerstw.

> A ja się stosuję do starej, dobrej zasady ograniczonego zaufania ;).

Chcę się zapytać - czy w Wandystanie Władza ma domniemywać niewinności oywatela, czy wręcz przeciwnie? Dlaczego to ja mam dowodzić mojej niewinności, gdy jestem niesłusznie pomawiany? Czy to aby nie oskarżający powinien wyjść z dowodami?

Argument, iż potrzebujecie tych danych, by zweryfikować, czy nie jestem aktywnym uczestnikiem państw obcych jest kuriozalnyco zresztą wykazał tow. Lepki, za co jestem mu wdzięczny (jak również za pomoc w stawianiu pierwszych kroków i dobre słowo).

-- 
Wandosław Katiuszon
kurwa-gg:9663849
Received on Sun 31 Aug 2008 - 14:51:33 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET