> --- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, "Lord Wander" <pplk.winnicki_usunto_at_...>
> wrote:
> >
> > I bardzo
> > slusznie. Sformulowanie "plucie na Polske" jest nieco zbyt ogolne.
>
>
> Dlatego wierze, ze mozna to zrobic z glowa. Jakos kompromisowo nie
> podchodzac w zadna ze skrajnosci.
>
>
> Ulica Dzierzynskiego na przyklad, sadze, ze poza oczywiscie twoim
> hepeningowym usposobieniem, tak na serio bylaby, cytujac towarzysza
> Anarchie Peruna, DO ODSTAWKI?
Do odstrzalu chyba. Dla mnie zmienianie nazw ulic to jak zacieranie symboli ktoregos tam z faraonow przez poprzedniego itp.
W moim rodzinnym miescie przy jednym z placow stoi wielki betonowy pomnik swiatowida (swietowita), zupelnie niepodobny do prawdziwych rzezb tego typu, bo wielki i lany z betonu. Na pomniku napis "bylismy, jestesmy, bedziemy" i wielka tarcza z orlem bialym. Tyle ze do konca drugiej wojny plac sie nazywal "Bismarckplatz" i stal tam pomnik Bismarcka, a mnie od podstawowki uczono, w jakim to ja polskim miescie mieszkam, uczono wierszykow, az w koncu dowiedzialem sie, ze babcia do 15 roku zycia mowila po niemiecku, Kaszubi, niby autochtoni, wypelnili po wojnie luke po wypedzonych Niemcach, w akcji Wisla przesiedllono do miasta Ukraincow, stad zrozumialem skad w miescie greko- katolicka cerkiew, a moj ojciec przyjechal z krancow Litwy.
Dla mnie nie mozna uciec od historii, nawet bolesnej.
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 31 Aug 2008 - 12:32:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET