Towarzyszu Pupka!
A pamiętacie może jak przed paroma miesiącami, bawiąc się w jednym z
klubów nocnych Genosse, spotkaliście pewnego młodego i pociągającego
Dreamlandczyka? Spędziliście z nim jedną z najbardziej upojnych nocy w
swoim życiu (a zresztą też, dosłowniej), tylko że rankiem już
niewieleście mogli sobie przypomnieć i czuliście się nie najlepiej.
Chyba uznaliście, że to w drinkach coś było, bo w klubie wkrótce
zaroiło się od rozmaitych kontrolerów i inspektorów. Sprawa jednak
pozostawała niewyjaśniona - do czasu :)
-- Wandosław KatiuszynReceived on Sun 31 Aug 2008 - 06:25:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET