Re: [OT] Ciekawostka z wakacji

From: Marceli Baldachim Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Sun, 31 Aug 2008 12:09:58 -0000

Ja nie chce wrzucac. Nie chce zeby lustracja wiazala sie z sankcja karna czy quasi-karna. Typu: zakaz sprawowania funkcji. Chodzi raczej o to, ze jezeli ktos chce posiadac funkcje publiczna (i to tylko publiczna, bo prywatnie to sobie kazdy moze robic co chce i wara panstwu od tego) to jako kandydat na taka funkcje powinien ujawnic wszystkie instotne okolicznosci sluzace jego ocenie. Czyli na przyklad podac jakie ma wyksztalcenie, jakie szkoly ulonczyl, jak wygladala jego kariera zawodowa, w niektorych przypadkach (wojsko, policja): jaki jest jego stan zdrowia, w niektorych przypadkach z pewnoscia czy zna jezyki obce (na przyklad dyplomacja), czy byl karany (w zasadzie wiekszosc) i takze czy byl wspolpracownikiem sluzb.

Przy czym czesc tych rzeczy wiaze sie z sanckaj. Na przyklad zgoda est co do tego, ze osoba karana nie moze byc np. prokuratorem.

Natomiast czesc nie wiaze sie z sankcja, tylko ma sluzyc prawu do informacji. Kandyduje na posla i mowie: sluchajcie: nie mam zadnego wyksztalcenia, jezdzilem po pijaku i wspoplracowalem z SB. Oto ja. Nikt nie mowi, o tym zeby odebrac mozliwosc jego wyboru. /znaczy mowi sie, ale ja uwazam ze akurat i skazani i wspolpracownicy powinni moc zajmowac takie funkcje/.

Nikt nikomu nie karze ubiegac sie o stanowiska publiczne. Tutaj prawo do informacji koliduje z prawem do prywatnosci. O ile na przyklad wielkosc penisa kandydata na posla raczej nie powinna byc sprawa publiczna (gore bierze prawo do prywatnosci) o tyle dzialnosc polityczna czy wspolpraca z sluzbami jest bardziej kwestia publiczna niz prywatna - i jednak prawo do informacji bierze gore.

khand Received on Sun 31 Aug 2008 - 05:10:00 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET