O Morvanie i Samundzie

From: Marceli Baldachim Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Sat, 30 Aug 2008 13:17:09 -0000

Dodam, ze mi zlosc w ogole na Radeckiego juz przeszla, ale wtedy gotowy bylem go rozjechac walcem. Chociaz tak naprawde prawdziwa byla tez odpowiedz z Samunda - bo o ile ja to zrobilem na zlosc Radeckiemu, to prezydent jak najbardziej i szczerze z powodow Samundy. Uwazam, ze moje zachowanie jest bledem. Bo powinienem wziac na wstrzymanie i nie prowokonwac tow. Radeckiego. Ale jestem tylko czlowiekiem i juz na wstrzymanie wtedy nie mialem sily, bo jezeli o mnie chodzi moglbym co najwyzej sam odejsc. Innej opcji nie bylo. Ale to swiadczy o mojej slabosci.

Oczywiscie byla to z mojej strony prowokacja i tow. Radecki zareagowal emocjonalnie (zreszta sam bym tak zrobil) i zrzekl sie obywatelstwa. Gdyby emocjonalnie nie zareagowal to bylbym w kropce, bo na zlamanie prawa bym sobie dla partykularnych celow nie pozwolil.

W sumie jak pisalem - brzydkie zachowanie, ale praworzadne. Ale odzywki tow. Radeckiego tez byly nie mniej brzydkie; a kto wtedy ze mna gadal wiedzial ze bylem w stanie kiedy jedna iskierka powodowala wybuch.

Ponadto powiem, ze ja akurat rozumiem to ze Morvan moze miec inny profil - i nie musi byc panstwem rewolucyjnym. To niepodlegle panstwo i wolnoc Tomku w swoim domku. Sam fakt posiadania koloni, w swietle zwyczajow miedzymikronarodowych tez nie jest jakims ewenementem znowu. Gdybym mogl zdobyc dla MW kolonie, to tez bym chcial takiej kolonii. Roznica bylaby taka, ze ja nazwaloby sie Okregiem Autonomicznym. Tutaj mam inna opinie niz tow. Prezydent, ale to tow. Prezydent kieruje polityka zagraniczna nie ja.

Co co konkretnej kwestii Samundy jest to niezbyt podoba mi sie sposob zaboru tych ziem. Nie znam dokladnie szczegolow - i o ile tlumaczenia tow. Radeckiego co do Samundy sa w miare logiczne - a nielogiczne sa tlumaczenia Kefasa. Chodzi o to ze Radecki mowil, ze Samunde po prostu kupil od Marietty. Kefas pisze ze nie mogl kupic bo potrzebna bylaby umowa miedzynarodowa - a Samunda w tym czasie przeciez nie istniaja - wiec chodzilo o zwykle kupno marki, ktore moglo miec miejsce w Sarmacji i za liberty. Natomiast Marietta przedstawia zupelnie inna wersje, bo wersje Kefasa i Radeckiego sa ze soba spojne.

Ja na miejscu Radeckiego dalbym sobie spokoj - i zamiast ziem nalezacych do innych panstw po prostu stwierdzilbym ze jacys celtyccy druidzi cos tam zakrecili w kregach i przeniosly Morvan na wyspe i mialby spokoj i uznanie. Niepodoba mi sie nieproporcjonalnosc ziem morvanskich. Morvan jest malym panstwem a wysuwa nieuzasadnienie bogate roszczenia terytorialne. Tym samym przypomina pod tym wzgledem jojonacje, i totalnie absurdalne granice Lolardii na przyklad. Moim zdaniem moglby Lord Protektor wykazac sie wiekszym umiarem - bo jest graczem badz co badz powaznym.

Czyli odpuscic sobie te kolonie, z mysla o wlasnym interesie. Tutaj nie chodzi o stosunki z MW ale fakt wystepowania na wielu frontach jednoczesnie. Nie wygra sie wojny na wszystkich frontach. Majac konflikt sarmacki, dodatkowo pogarszac sobie PR w v-swiecie? Majac dwa konflikty na koncie dodatkowo bedac lordem protektorem jechac po zalozycielach panstwa i mandragorach (bo nie chodzi przeciez tylko o mnie) w TAKI sposob. To sie po prostu nie oplaca.

Jeszcze raz, jak pisalem. Mi obywatel Radecki obrazajacy mnie przeszkadzal - ale tutaj sankcja moglby byc co najwyzej wyrok Sadu Ludowego - bo samowoli typu monarchofaszystowskiego by po prostu nie bylo. Natomiast Lord Protektor obrazajacy mnie, to juz sankcja mogla byc polityczna - i ja mogl spokojnie wymierzyc prezydent. Ja przedstawilem prezydentowi moje zdanie - natomiast Prezydent podjal decyzje z zupelnie innych przeslanek - to jest wlasnie z powodu sprawy Samundy - gdzie dla niego byla to jasna sprawa - imperializm. Ogolnie gadki typu ze moge tow. Radeckiemuy obciagnac, bym po prostu olal - ale wtedy bylem na tyle zirytowany calkosztalem spraw wandejskich, ze wiedzialem ze dzieli mnie krok od trzasniecia drzwiami. Emocjom poddawac sie nie mozna. Ale racjonalnie patrzac, moje odejscie tez by nie bylo korzystne. A mialem ochote 'wirtualnie dac w twarz' tow. Radeckiemu za te slowa o obciaganiu. Zaluje, bo powinem olac kwestie. Przezwyciezyc osobista dume. Ale Swieckim Wandejskim nie jestem tylko zwyklym czlowiekiem.

Tyle w temacie z mojej strony. Ja popre kazde dzialanie Prezydenta w kwestii Morvanu - bo to nasz prezydent. Natomiast wydaje mi sie ze warto sie dogadac. Bez warunkow wstepnych. Po prostu dogadac sie. Moglby tez tow. Radecki dogadac sie z Samunda - moze, jak juz emocje opadly, zdac sie na mediacje? Moze zgodziliby sie na kondominium nad terenami Cesarstwa?? Moze wystarczy pogadac? Widze tutaj dobra role dla mediacji Wysokogorskiej Republiki Elfidy. Taka sama role widze dla WRE w sporze MW-WRM.

marceli baldachim khand Received on Sat 30 Aug 2008 - 06:17:14 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET