Re: Wandystan: Powitanie

From: Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl>
Date: Fri, 29 Aug 2008 12:37:30 +0200

> 2008/8/28 Marceli Baldachim Khand &lt;khand_usunto_at_tlen.pl&gt;:
> &gt; No ale skoro akceptuje sie (i lubi) milosnikow kopulujacych
> &gt; pluszakow, to co zlego w milosniku wampirow?
> Przepraszam bardzo, ja nie akceptuje mitomaństwa.
> Ani w wydaniu wilkolemurzycy - córki bóstw japońskich
> i fińskich, ani w wydaniu wampira (demona? człowieka-
> -wampira?).
> Samo picie krwi niczym złym nie jest, jeśli stanowi ele-
> ment orgii, specyficzny fetysz multiplikujący doznania
> erotyczne. Zwłaszcza, jeśli jest to krew monarchofa-
> szystów. W takim przypadku jest to działalność wręcz
> godna pochwały. Jednakże, jeśli ktoś deklaruje, że pić
> krew musi, aby żyć i że pić ją będzie tam, gdzie za-
> mieszka, no to izwinitie, ale ja sobie takiego pasożyta
> na zdrowym organizmie klasy robotniczej nie życzę!
> Tow. wampir jest jak dla mnie akceptowalny, jeśli obie-
> ca abstynencję i nie będzie przy każdej okazji pod-
> kreślać swojego wydumanego pochodzenia.
> --
> AP

Po pierwsz wampir to zdecydowanie nie demon:P Po drugie Tibor nie mówił że pić musi;] Być może jest z tej odmiany wampirów(wampir wyższy) która pije krew tylko i wyłącznie dla przyjemności, tak jak ludzie alkochol;]

-- 
Marek Lepki "Szybkospust"
gg: 2819624
Received on Fri 29 Aug 2008 - 03:37:32 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET