> Samo picie krwi niczym złym nie jest, jeśli stanowi ele-
> ment orgii, specyficzny fetysz multiplikujący doznania
> erotyczne. Zwłaszcza, jeśli jest to krew monarchofa-
> szystów. W takim przypadku jest to działalność wręcz
> godna pochwały. Jednakże, jeśli ktoś deklaruje, że pić
> krew musi, aby żyć i że pić ją będzie tam, gdzie za-
> mieszka, no to izwinitie, ale ja sobie takiego pasożyta
> na zdrowym organizmie klasy robotniczej nie życzę!
A powiedzcie mi Pupka - gdzie Tibor napisał, że pić musi?
> Tow. wampir jest jak dla mnie akceptowalny, jeśli obie-
> ca abstynencję i nie będzie przy każdej okazji pod-
> kreślać swojego wydumanego pochodzenia.
O losie...
"Ivo jest dla mnie akceptowalny, jeśli obieca abstynencję, i przestanie rzucać kurwami."
-- Menhuerheketheb! Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Fri 29 Aug 2008 - 01:40:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET