> Tak sobie myślę... narzekacie, że Tow. Tibor urwał się z choinki, i że
> nic nie wniesie ani tu ani gdzie indziej gdzie się objawił.
> Marudzicie, że tu nie pasuje, że to nie miejsce dla niego, etc. Ale
> fakty są nieco inne.
>
> Dla mnie ważnym faktem jest to w jaki sposób czyjaś obecnośc wpływa na
> naszą aktywność. I teraz uwaga - wliczając w to post Tow. Tibora i
> jego odpowiedzi na Wasze posty łącznie wątek "Powitanie" w ciągu
> półtora dnia osiągnął u nas 164 posty w sumie! Jak dla mnie to szok.
> Szczególnie gdy zauważymy jak często dyskusje umierają normalnie.
>
> Pomijam już zupełnie to ile postów było na innych listach - tego
> bowiem nie wiem. Ale śmiem twierdzić i gotów jestem zaryzykować, że
> LDMW wypadła tu bardzo dobrze.
>
> Jak na odpowiedzi na "spam" to zadziwijająco skutecznym sie ten spam
> okazał.
>
> Ku rozwadze.
Wiecej Tiborow!
Gdyby Tibor zechcial sie resocjalizowac i zostawic sobie jedynie odchyl wampira, a nie twierdzenie, ze wampirem jest, byloby spoko. Poza tym, wpisalby sie leczeniem i reedukacja w wandejskie zwyczaje. Ja dobrowolnie poszedlem do szpitala w Genosse i nastepnie do Engels III, to dobrze robi.
Uwazam, ze jakies wartosci wandejskie trzeba przyjac na wstepie. Etykieta Wandystanu nie moze byc przyjmowanie ot tak wszystkich. W Micropolis tak bylo i wystarczylo, by sie wprowadzila odpowiednia liczba Wandejczykow, zeby przejac wladze.
Poza tym- gdyby Tibor przedstawil sie "czesc, jestem tu nowy, chce tu zamieszkac i dzialac dla dobra MW"- byloby miodzio. A on zrobil nalot na kilka krajow, straszac, plotac brednie o innych swiatach. To sie go potraktowalo jak intruza, normalna reakcja.
Zatem- wiecej Tiborow, wiecej roznorodnosci, ale z zachowaniem pewnych wandejskich wartosci.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 29 Aug 2008 - 00:34:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET