> My bać się?;] Jakichś podrzednych stworów nocy? phi.
Hmmm, proszę przemyśleć swoje słowa Drogi Panie.
> Kołki osikowe mamy, świecki pot i inne wydzieliny Wandy, i wszelkie inne
> narzedzia do zwalczania nieumarłego plugastwa mamy.
Jak odpisałem w kraju nazywanym Dreamlandem - nie jest mi straszna owa "broń".
Na ucho Panu powiem, że Wanda żyje.
> PS. A niech któryś tylko do mojej szyji się będzie próbował dobierać! Już ja
> wiem jak z takimi postępować!
Tak, oczywiście, że Pan wie Panie Marku.
> PS2. No ale skoro nie macie wrogich wobec ludowej ojczyzny zamiarów
> zapraszam do współpracy. Zawsze przyda sie agent o nadludzkich
> zndolnościach...oferujemy gwarancje stałego dostępu do świeżej krwi i innych
> uciech!
A dziękuję, dziękuję. Miło to czytać.
> A i mam pytanie czy misja towarzysza wampira tyczy się wszystki v-państw czy
> tylko naszego? No i AW bo tam też widze już się towarzysz...ogłosił.
> No i co to za misja?:)
> Dobra głebiej zajrzałem w v-świat i widze że wszedzie sie ujaniwa ten
> osobnik:) Towarzyszu wampirze proszę przybliżyc nam w jakim celu towarzysz
> przybywa do v-świata:D
Przybyłem do krajów zwanych: Wandystanem, Sarmacją, Dreamlandem i Austro-Węgrami. Niestety, nie udało mi się przeniknąć granicy kraju zwanego Scholandią, ale to być może wina opieszałości ich służb granicznych.
A misja? Wydaje mi się, że wyraziłem się dość jasno w przywitaniu. Zapewniam, że dowie się Pan więcej o Nas w swoim czasie.
Proszę na siebie uważać.
-- Tibor Juliani, Archont KsiężycaReceived on Wed 27 Aug 2008 - 09:45:53 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET