>
> Mam taka teorie, ze my nie potrafimy tak do konca bez siebie zyc.
> Oczywiscie, z czasem zacznie to zanikac, jesli nie bedzie
wspolpracy i
> wymiany kulturowej. Ale dopoki w Wandystanie nie wymienia sie
aktywne kadry
> na zupelnie niesarmackie, bedziemy orbitowac wokol Sarmacji. Mamy
obecnie
> postsarmatyzm w MW. Jak mi czasu starczy, to napisze artykul z
dowodami.
> Material zbieralem dosc dlugo wiec IPpN bedzie mial co robic.
>
>
Ja dowodow nie potrzebuje, bo zgadzam sie w pelni z teza. Nie wierze
jednak aby takie zerwanie do konca moglo wogole nastapic. Tzn nie uda
się chyba MW zebrac kadr nie-sarmackich. Takie sa uwarunkowania
historyczne ze do MW przechodza z KS zwykle ludzie aktywni,
inteligentni, z doswiadczeniem. Chcac nie chcac staja sie oni
naturalnymi liderami. Potrafie wyobrazic sobie bardzo silny
Wandystan. Wiekszy i ludniejszy od KS. Ale MW bez udziału we we
wladzach sarmatow (czy tez post sarmatow...ja akurat mieszkancow MW
uwazam za ludzi narodowosci sarmackiej) wyobrazic sobie nie umiem. No
chyba ze za ladnych kilka lat, ale jak wtedy bedzie wygladal polski
mikroswiat tego nikt nie przewidzi.
Uwazam ze jako ludzi jednej narodowosci, wspolnej historii etc.
wiecej nas laczy niz dzieli i obecne stosunki sa za bardzo najerzone
podejrzliwoscia w stosunku do drugiej strony.
Hawh! Powiedzialem!
-- Aaron prywatnieReceived on Mon 25 Aug 2008 - 07:00:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET