> Realizm. Widziałeś jakąs demokrację, która w czasie pokoju utrzymuje
> gigantyczną armię? Bo ja nie. I to jest bardzo dobry kierunek.
Wspomniana Francja jest przykładem.
Z tym, że tutaj trudno mówić o stanie absolutnego spokoju - co prawda Niemcy były tuż po wojnie niezdatne do niczego, ale rewanżyzm powstał zanim podpisano traktat Wersalski...
Poza tym Francja nie była państwem zmilitaryzowanym - owszem, jej armia po wojnie była duża, ale trzeba pamiętać, że terytorium również. Tak z pół Afryki, niespokojny bliski wschód, Indochiny... Armia była im potrzebna - i w większości była skoncentrowana na granicach.
Poza tym nie oni jedni utrzymywali siły zbrojne. Marynarka wojenna Wlk. Brytanii była rozdęta wręcz do niemożliwości - a takie to państwo demokratyczne (sic!) i pacyfistyczne (sic!!!!). Gdyby Hitler zainwestował we flotę, a nie wojska lądowe, to Monachium by nie było - bo śpiący lew poczułby się zagrożony...
-- Michal O'Rhada, Ojciec Narodu Morwańskiego Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan Cesarz Samundy, Książę zBajki i Wysp Czy 10 000 małp napisałoby encyklopedię? Sprawdź → http://pl.wikipedia.org/Received on Mon 25 Aug 2008 - 06:05:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET