Bzdura!
Elity w ustroju kapitalistyczym cechuje to ze nie sa zamkniete. W wszelkich rodzajach socjalizmu i kolektywizmu - staja sie zamkniete. U nas przynaleznosc do elity nie zalezy od pochodzenia, na przejscie calej drabiny spolecznej wystarczy JEDNO pokolenie, DWA to juz utrwalonie i siadanie w bamboszach na danym szczebelku.
Mam na to przyklady realne w jedna i druga strone /wiec to nie tylko tak, ze Stali z Hitlerem powybijali inteligencje wiec sobie chlopi mogli porobic profesury, bo przyklad znam tez wlasnie odwrotny, gdzie z przedwojennej rodziny burzuazyjno-inteligenckiej [taka terminologie mozna wybaczyc w Wandystanie] zrobily sie totalne doly.
Polska to nie Indie. Tu nie ma sztywnych kast.
Przy czym po ilus tam pokoleniach jakies rzeczy ma sie bardziej 'w krwi' - oczywiscie nie chodzi o krew, ale o wychowanie polaczone z powiedzneiem o slomie, ktora wychodzi z butow. Przy czym, zeby nie bylo, w znacznym stopniu dostrzegam tego typu braki u samego siebie.
khand Received on Fri 22 Aug 2008 - 02:54:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET