(wrong string) ści

From: Bruthus dekameron socjogramu Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 22 Aug 2008 09:07:11 +0200


W dniu 21 sierpnia 2008 23:21 u¿ytkownik Ojek <bartosz.mackiewicz_usunto_at_hot.pl>napisa³:

> Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl> napisa³(a):
>
> > No czyli przychodzi niemiec i gada wszyscy sie poddajcie to nikogo nei
> > zabijemy. Zgodnie z t± filozofi± co zaprezentowa³e¶ podda³by¶ siê.
> > Bed±c w³adc± sprzeda³by¶ Polskê byleby niemcy nie krzywidzili za
> > bardzo obywateli:P Jak dla mnie to z³a filozofia ¿ycia
>
> A jakby ten Niemiec nie przyszed³? Jakby ten niemiec wychodzi³ z za³o¿enia
> '¿yj i pozwól ¿yæ innym'?
> Racjê mia³ Gandhi chyba - pe³na demilitaryzacja drog± do piêknego ¶wiata. I
> to by mia³o racjê bytu - dopóki nie znalaz³oby siê kilku oszo³omów, którzy
> swoich racji dochodziliby przemoc±.

W ogole pokojowy opor jest fajna sprawa. Tylko zanim Indie osiagnely niepodleglosc, troche ludzi poginelo, zyjac zgodnie z pomyslem Gandiego.

I o ile nie umieralbym za flage, godlo i inne pierdoly, to jak pisal Czarnecki- pewnie za siebie i sasiadow. Bo nie daloby sie raczej gadac np. z Niemcami, ze my pokojowo nastawieni. Strzelaliby i tyle. A jakbysmy chcieli wlazic w dupe okupantom, to by nas jakis ruch oporu ladnie pokroil.

Czasami nie ma wyjscia i niby nie walczy sie o symbole, a walka wyglada identycznie.

-- 
Perun


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Fri 22 Aug 2008 - 00:07:12 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET