> ja tam mysle podobnie jak Ivo. W zyciu bym nie dal sie pokroic za
> jakas
> flage bialo- czerwona,
Gdyby wszyscy tak mysleli mowilibysmy po niemiecku teraz. Przy czy nie chodzi o to, ze w mowie niemieckiej jest cos zlego. Chodzi o to, ze tradycja jest czyms dobrym, roznorodnosc tradycji jest dobra. Jeden Narod czy tradycja na calym swiecie, jedna rasa, jedna narzucona wszystkim religia - to nic dobrego. Dlatego istnienie polskiej kultury jest czym porzadanym, tak samo jak istnienie innych kultur. Tak sie jednak sklada, ze sa osoby ktore w mysl kolektywistycznych mzonek chca narzucic innym swoja kulture przymusem - tak chcialy nazistowskie niemcy, tak chcieli sowiecki (do pewnego momentu), tak chcialby panstwa zaborcze (Niemcy - zawsze, Rosja po 1830 i bardziej po styczniowym, ale juz na przyklad nie Austro- Nie warto umierac za bialoczerwona flage dla flagi, ale dle wolnosci ktora niesie ten symbol.
Pozatym nie sadze, ze tak jest jak mowisz. W kazdym drzemie bohater. W Wandystanie zrobiles dokladnie inaczej. Moglismy sobie zyc dobrze w Sarmacji i miec zajebiste tytuly i wplywy byle siedziec cicho - ale przeciwnie opowiedziales sie za wolnoscia a nie bezpieczenstwem. Przelales krew za flage czerwono-zlota. Jestescie, kurwa, bohaterem i tyle. Ivo tez.
khand Received on Thu 21 Aug 2008 - 13:30:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET