> Czystych? Czyli jakich, od Polan, Mazowszan, Wislan, Goplan a moze
> jeszcze innych?
Hm, Wandali? :D
Mnie tam tylko zastanawia ilu jest rdzennych mieszkańców tu gdzie mieszkam,
w Kotlinie Kłodzkiej, która chyba jako jeden z niewielu rejonów w Polsce
była w ciągu 2-3 wieków pod rządami 4 państw.
Może nie wiem i nie chcę wiedzieć (jestem straszliwym ignorantem jeśli chodzi o sprawy polityczno-historyczne rejonu w którym mieszkam [interesuje mnie to co mnie bezpośrednio dotyczy w życiu codziennym], poza tym średnio co 4-5 lat mieszkam w innym miejscu - Opolszczyzna (ok. Szklar, potem Nysy), potem Polska centralna - Bełchatów, teraz zDolny Śląsk - Nowa Ruda, ob. Kłodzko, w przyszłości Wrocław) co się działo z tymi terenami kiedyś, kto zbudował domy i kamienice w mieście w którym mieszkam, kto tu mieszkał kiedyś.
Przychylam się do stwierdzenia Imiego - nie dałbym się porżnąć za biało-czerwony kawałek materiału gdyby wybuchła wojna np. z Rosją/Ukrainą i Ukrainą. Miałbym bronić terenu, który jest Polski od niespełna 100 lat? (bo wcześniej był Niemiecki, Czeski czy cholera wie jaki?), a atakować tereny z których cała moja rodzina się wywodzi (Tarnopol, Dobryłówka, Łopatyń)? Dlatego denerwuje mnie pojęcie 'ziemie odzyskane'. My się wpieprzyliśmy na tereny niemieckie, tak jak ukraińcy i ich cholerne UPA na tereny Polskie.
Irytujące jest pojęcie 'państwa'. Skłaniałbym się raczej (tak jak sugeruje jakiśtam odłam anarchistów) do wolnych wspólnot gospodarczych i wymiany głównie barterowej. Nie będę się jednak upierał, bo wiem, że nie zmienię nic poza moim bezpośrednim otoczeniem, więc staram się wpasować w realia takie jakie są.
-- OjekReceived on Thu 21 Aug 2008 - 13:20:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET