> Failte!
>
> Do: Ivo de Folvil, Drogi Lider
> Prezydent Mandragoratu Wandystanu
>
> Spieszę poinformować Drogiego Lidera, że strona morwańska w żadnym
> przypadku nie miała na celu okazywania wyższości - można powiedzieć,
> że jest nadinterpretacja naszej odezwy. Zaproponowaliśmy wyłącznie
> przeniesienie dyskursu z retoryki agresji i gróźb na normalny dyskurs
> dyplomatyczny.
>
> Oskarżenia jakoby zajmowanie większych terytoriów miałoby być
> automatycznie agresją trudno utrzymać w świetle faktów - wszak
> zajmując ziemie niczyje, nie atakuje się nikogo, a jedynie zaprowadza
> się porządek na ziemiach dotychczas ograniętych chaosem - zdarzyło się
> to przecież również Mandragoratowi (zajęcie ziem niczyich na
> Wirtuazji). Dlatego po raz kolejny wnoszę o zaprzestanie oskarżania
> Wolnej Republiki Morvan o jakąkolwiek agresję.
>
> Co do propozycji bezwarunkowego wycofania - nie możemy niestety
> wyrazić na to zgody - Cesarstwo Samundy jest częścią Wolnej Republiki
> Morvan. Warto zauważyć, że spora część jednostek stacjonujących na tym
> terytorium to żołnierze miejscowi. Jednakże aby nie okazać się
> gołosłownym - ponawiam propozycję o zorganizowanie komisji pańastw
> siostrzanych. Deklaruję również otwartość na przybycie na te tereny
> oddziałów stabilizacyjnych SAL i GAR które mogły by pełnić funkcję
> obserwatorów w Cesarstwie - kwestie co do liczby i organizacji tych
> oddziałów pozostają do negocjacji.
>
> --
> Michal O'Rhada, Ojciec Narodu Morwańskiego
> Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan
> Cesarz Samundy, Książę zBajki i Wysp
>
Ukochany przez miliony (phttp://www.morvan.boo.pl/index.php?s=mieszkancy - po odsianiu wandejczykow nieco mniejsze miliony) mieszkańców Morvan Lordzie Protektorze!
Po pierwsze: Zajęcie ziemi niczyjej przez Wandystan, a zajęcie ziem Samudy przez Morvan to dwie różne kwestie. Choćby dlatego, że nikt nie domaga się od Wandystanu ich zwrotu - od WRM i owszem. W historii świata najeźdźcy też zasłaniali się zaprowadzaniem ładu... Powiem szczerze - lepszy swojski chaos niż kolonista zaprowadzający ład. Co do miejscowych w armii - zawsze się znajdzie konformista, zdrajca, kolaborant. Są jakieś listy volksmorwańczyków w okupowanej przez WEas częsci Samudy?
Po drugie: Jak już powtarzałem wielokrotnie - Wandystan nie popiera i nie będzie popierał neokolonializmu - moja rewolucyjna dusza łka a nóż w kieszeni się otwiera kiedy widzę słowo "Kolonie" na stronie Państwa Siostrzanego. To zachacza o monarchofaszyzm i rasizm - rzeczy do których Wandystan nie będzie przykłądał ręki (ani niczego innego za wyjątkiem lufy karabinu). Z moich rozmów z żołnierzami SAL wynika, że niektórzy z nich, zwłaszcza Ci o ciemniejszej karnacji ;] z chęcią pokzaliby jak bardzo nie lubią kolonializmu.
Po trzecie: Jeżeli normalnym dyskursem dyplomatycznym jest dla Was postawa wyższości i okazywania łaski mi maluczkiemu, że wogóle ze mną rozmawiaćie to dziwnie wygląda kwestia siostrzeństwa naszych Państw... Popatrzcie na mnie jako na najwyższego urzędnika dużego kraju, a nie "tego czarnucha Ingawaar'a". Jeżeli przeszkadza Wam moja osoba pozwólcie, że obaj wyznaczymy osoby do negocjacji. Nie będzie wtedy "czynnika osobistej niechęci"
Po czwarte: Misja wojskowa z udziałem Wolnej Samudy i Morvan ale po wycofaniu wojsk okupacyjnych ze strefy spornej. Takie jest moje stanowisko jako Prezydenta i jako KL ds Zagranicznych.
:*
-- Ivo de Folvil Drogi Lider Agregat gg: 5605921 skype: scianawschod [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 19 Aug 2008 - 08:25:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET