Nie poczytuje tego za dzialanie w zlej wierze. Wiem, ze dzialasz w przekonaniu, iz dzialasz zgodnie z interesem panstwa. Ja po prostu uwazam, ze, mimo twoich watpliwosci, warto to po prostu juz miec za soba, a ewentualne bledy (ktorych nie bedzie duzo, bo ustawa jest napisana bardzo dobrze, a jak na warunki wirtualne, to prima sort) po prostu wytykac pozniej.
No a kwestie merytoryczne zmienic w przyszlym churale. Nie ma co uwalac ustawy z powodu SALu. Mozna przyjac (zaproponowac) poprawke i tyle do ustawy. I debatowac nad konkretna kwestia. Ustawa poruszala wszystko, i debata o niej taka merytoryczna bylaby troche dlugotrwala - ona zawiera pewne decyzje kompromisowe (dotyczace na przyklad gopsodarki) z mysla o tym, ze bedzie w tym zakresie zmieniana w zaleznosci od politycznych wiatrow - a kompromisowe dlatego, ze wiemy ze czasem zmiana zawiera czas. Nie forsowalem swojej wizji - bo wowczas bylby wolny rynek - a jest trzecia droga :)
khand Received on Mon 18 Aug 2008 - 11:46:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET