> Fakt, ze poswiecacie duzo pracy (mowicie "realnej"- a co to znaczy
> "realnej"?) na Wandystan nie sprawia jeszcze, ze nie mozna sie z Wami nie
> zgadzac, albo krytykowac Wasze wytwory, nawet te, nad ktorymi siedzieliscie
> po sto godzin. Za niektore rzeczy Wam jako obywatel gratuluje, z niektorymi
> sie nie zgadzam, nie dlatego, ze sie z Wami a priori nie zgadzam, bo takie
> brednie wypisujecie, ale dlatego ze moge miec inny poglad na Wandystan i na
> zasady tu obowiazujace.
Perun, nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi...
Ja się z tobą zgadzam w większości przypadków co do meritum, ale jak dla mnie przesadzasz ze środkami, które są w twoim wykonaniu nieadekwatne do faktycznego rozmiaru problemu.
A przede wszystkim najeżdżasz na człowieka-legendę. Omylnego i mitomańskiego człowieka-legendę, ale jednak. To jest były mandragor i jako taki jest jednym z filarów naszej państwowości, symbolem a do tego kimś wielce zasłużonym. Nie podobają mi się jego konkretne posunięcia i krytykuje je, ale staram się robić to w taki sposób, ażeby nie wdeptywać w ziemie symbolu.
Ja wiem, że to trudne, ale trzeba trzymać nerwy na wodzy.
-- APReceived on Wed 06 Aug 2008 - 06:03:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET