Re: Wandystan: Prywatny wniosek o ukaranie - Khand vs Perun

From: Michał P. Sobczak <m.p.sobczak_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 04 Aug 2008 22:24:40 +0200


Bruthus dekameron socjogramu Perun pisze:

>
> Wszystko swietnie Khand, ale nie zaszla miedzy nami korespondencja, zatem
> nie ujawnilem zadnej tajemnicy korespondencji.

Rozmowa telefoniczna też jest rodzajem korespondencji. Zasadniczo tajemnica korespondencji, wywodząca się jeszcze z czasów, kiedy nawet nie wiedziano o tym, że kiedyś wymyślą telefon, rozciąga się zarówno na wszelkie formy komunikacji niebezpośredniej na odległość (a zatem e-maile, SMSy etc.), jak również na komunikację bezpośrednią, jaką jest rozmowa telefoniczna. Z resztą - wydaje mi się osobiście, że własne brudy należy prać we własnym gronie, a nie wyciągać je publicznie. Zawsze byłem zwolennikiem załatwiania swoich spraw prywatnie, a nie publicznego roztrząsania ich i mieszania do tego dziesięciu innych osób.

Nie wszyscy muszą lubić publiczne roztrząsanie ich prywatnych spraw. Są poza tym pewne kwestie, o których publicznie mówić się nie powinno, bez względu na to, czy któraś strona zastrzegła tajemnicę, czy też tego nie zrobiła. Z kontekstu wywnioskowałem, że rozmowa między Wami a Khandem miała charakter rozmowy o sprawach RACZEJ prywatnych (bo co kogo obchodzi, czy dwie osoby rozmawiają ze sobą, czy też nie?!) a jej zakończenie było z cyklu RACZEJ nienadających się do upublicznienia. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Nie zamierzam oceniać, kto w sporze ma rację (jestem ewentualną instancją odwoławczą w tym postępowaniu, więc nie będę ferował wyroków zanim sprawa trafi na moje biurko), ale proszę pamiętać, że normy SPISANE są o tyle istotne, że ustaliliśmy je sobie sami. I sami możemy je w każdej chwili zmienić. Więc jeśli coś się komuś nie podoba, to niech wystąpi z odpowiednim projektem ustawodawczym. A przecież każdy obywatel ma takie uprawnienie. Normy spisane należy stawiać przed normami zwyczajowymi. Taka mamy kulturę prawną i tak postanowiliśmy sobie przy okazji uchwalania Konstytucji. Szanując zatem prawo pisane, szanujemy sami siebie. I odwrotnie - nie mając jakiegokolwiek poważania dla prawa, wyrażamy brak poważania dla samych siebie. I brak konsekwencji przy okazji.

> To oskarz mnie za to: jestes wspanialym budowniczym Wandystanu, Ojcem
> Zalozycielem, ale jednoczesnie jestes monarchofaszysta zadnym wladzy,
> trzymajacym sie tylko scisle kodeksow sztywniakiem, ktory normy spisane
> stawia ponad normalne ludowe, wandejskie zwyczaje. Ciebie nie mozna
> krytykowac, bo sie obrazisz, a jak sie chce aktywizowac LDMW tworzeniem
> atmosfery politycznej walki, to obrazasz sie, wydzwaniasz i zadasz
> przeprosin. Kiedys za podobne moje zachowanie, ale nie w stosunku do Ciebie,
> gratulowales mi rozkrecania LDMW. Teraz grozisz mi batem, zenada.
>
> Ale nie dziwi mnie Twoje dzialanie. Niedawno w Churale oburzyles sie za
> uzywanie m.in. slowa "kurwa" i podkresliles, ze wandejski kodeksjakistam
> zakazuje naduzywania wulgaryzmow.

Kodeks Wykroczeń jest obowiązującym prawem. Zasadami, które kiedyś sobie narzuciliśmy, uznając że przecież na tym polega nasza zabawa. Na ustanawianiu zasad. Nie wiem, jak Was, ale mnie jakoś obrzucanie się wyzwiskami i czytanie wulgaryzmów wszędzie, gdzie wlezie, specjalnie nie bawi. Fakt faktem i mnie zdarza się czasem użyć, ale nie robię tego nagminnie. Za to jak widzę maila lub słyszę osobę, u której "kurwa" robi za przecinek a "chuj" za kropkę to dziękuję, ale odkładam mikrofon. Coś takiego nie jest dla mnie ani miłe, ani fajne, ani zabawne. Jest po prostu zwykłym chamstwem, które zniechęca mnie do czegokolwiek. Dlatego cenię sobie ludzi, którzy nawet w trudnych sytuacjach potrafią się należycie zachować.

> Najgorzej, jak zaciera sie granica wirtual- real

Wyobraźcie sobie, Towarzyszu, że nie wszyscy są tak odporni, jak wy. Jakby na to nie patrzeć, po drugiej stronie kabla też siedzi człowiek, więc nie da się oddzielić tego, kim jest realnie od tego, kim jest, żyjąc w sieci. Słowa wypisywane tutaj będą zawsze wypisywane przez realną osobę, siedzącą po drugiej stronie kabla, a nie przez bezduszną maszynę, czego wszyscy mamy świadomość.

-- 
Salutem plurimam dicit,
(-) Michał P. Sobczak
Received on Mon 04 Aug 2008 - 13:24:48 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET