Nie chodzilo bowiem o ocene - mandragora jako calosci - lecz jednego, rzeczywiscie zawinionego przeze mnie zachowania.
Przepraszam za zamieszanie. Jednoczesnie informuje, ze doszlismy z panem Kowalmistrzem do porozumienia i nadal nasze relacje sa przyjacielskie.
Co nie zmienia faktu, ze ogolna wymowa listu - to jest mysl, ze prace moje nie sa podyktowane obowiazkiem lecz tylko miloscia do wandejskiej ojczyzny i ograniczone sa realnymi obowaizakami - wiec ta mysl jest jak najbardziej aktualna i na miejscu
Piotr Khand Krupinski
Mandragor Jutrzenki
Received on Thu 12 May 2005 - 11:04:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET