Użytkownik Salwador Salwadori napisał:
>
>Nie z takimi gagatkami Sarmacka Armia Ludowa dawała sobie radę. Zawsze
>słynęła z dzielnych żołnierzy, uroczych gruppies i charyzmatycznych
>dowódców z tow. Wandą i jego najbliższymi współpracownikami (Krystyną,
>Walentym czy Januszem Żenadą) na czele.
>
Ale pamietaj, że nasza służba dyplomatyczna chroniona jest przez
super-elitarny SOAT (Sarmackie Oddziały Antyterrorystyczne). Uważaj, bo
urządzimy waszej armii taką masakrę, że się do końca v-świata nie
pozbieracie :-)))
Chorąży Krzysztof Bojar
PS: Chwilowo SOAT liczy jednego żołnierza, ale i tak byśmy sobie poradzili
:DDD
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Thu 12 May 2005 - 09:31:35 CEST