Cóż... Jeśli Mandragor uważa pana Abraxasa za rzetelnego urzędnika i porządnego ambasadora, to nie mnie się z nim spierać... Choć słówko "nadgorliwość" ciśnie się na usta. Mniejsza o to. Proponuję zakończyć spór, choć przepraszał nikogo na pewno nie będę i od nikogo przeprosin się nie domagam.
Pozdrawiam,
Takaris "Asmodeusz" Altharin
Received on Mon 09 May 2005 - 06:01:10 CEST