> Tak, panie Abraxas, zaiste: lepiej niech się Pan obwaruje w
> ambasadzie i ściągnie ochronę od swoich mocodawców, bo jeszcze
> przyjdzie mi do głowy dokonać skrytobójczego zamachu na Pańskie
> życie.
Ironia nie jest Panska najmocniejsza strona.
> Śmiech człowieka bierze, kiedy widzi, jak sarmaccy imperialiści
> drżą przed tymi, którzy wyłamują się z ich zepsutego systemu.
Smiech czlowieka bierze, gdy jacys banici
ujawniaja swoja megalomanie.
>Zresztą szczerze mówiąc, nie bardzo widzę, w jaki sposób ta sprawa
>może być istotna dla Pana!
Nie? B0010. A teraz?
> A na interesie i bezpieczeństwie
> Wandystanu też na pewno Panu bardzo zależy, akurat. Jacy nagle z
> Sarmatów przyjaciele Mandragoratu się zrobili!
Sarmaci zawsze byli przyjaznie nastawieni
do Wandystanu i vice versa.
Dosc powiedziec, ze przybylem tu na osobiste zaproszenie
jednego z Mandagorow, dlugo przed tym, zanim zostalem Ambasadorem.
--
Z poważaniem,
Prokurator Generalny Księstwa Sarmacji,
Ambasador Księstwa Sarmacji w Mandragoracie Wandystanu,
Rajca Książęcego Miasta Grodziska,
Przemysław wicehr. Figiel h. Siódme Niebo,
odznaczony Orderem Pogodnego Słońca
Received on Mon 09 May 2005 - 03:53:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET