>
> 1. Po pierwsze nie przyznano mi jeszcze obywatelstwa, a bez tego
nie
> mogę założyć partii.
Ujęty Pańską opozycyjnoœcią, chciałem nadać, ale mój nieoceniony p.o. Paweł (co ja bym bez Niego zrobił?) był szybszy :)
>
> 2. Po drugię nie jestem żadnym sarmackim ani rosyjskim agentem na
> terenie Wandystańskim.
>
To się jeszcze sprawdzi :) Kilka dni temu wandejskie służby specjalne zaszczycił wizytą i cyklem wykładów kpt. Henryk Scholik, ikona v-œwiatowego wywiadu. Mądrzejsi o jego uwagi, mozemy prowadzić aktywniejszą działalnoœć kontrwywiadowczą.
> 3. Po trzecie - proszę bardzo nadać mi to obywatelstwo - bo pragnę
> rozwalać ten system od ¶rodka!
>
Tu już się wypowiadałem, ale...
> 4. Po czwarte - czy dobrze rozumię, że jest jaka¶ wandystańska
> religia? Je¶li tak to się temu sprzeciwiam - i założę partię o
profilu
> chrze¶cijańsko-narodowym!
...tu jeszcze nie! Owszem, jest Œwiecki Koœciół Wandejski. Jest nawet Papież Urban I, wspaniała postać. Sam by się chętnie przedstawił, ale z okazji ukończenia prac nad Artykułem 3 Aktu Elekcyjnego upili się z sekretarką, będzie do dyspozycji jutro rano.
Co do tej partii chrzeœcijańskiej, to ja bardzo proszę, ale taką porządną! Linia ma być twarda i bezkompromisowa, i ul. Henryka Goryszewskiego w stolicy, i Rondo Strudzińskiego.
>
> 5. Precz z dyktatur± mandragorów i innych mandarynów!
>
Jako urodzony rewolucjonista chętnie bym odkrzyknął "Precz!", ale szczęœliwie w porę przypomniałem sobie o moim œwieżo wyprasowanym mundurze mandragorskim.
ppłk Michas Winnicki-Konieczny
Mandragor Socjogramu na L-4
Received on Sat 30 Apr 2005 - 14:50:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET