01-08-08, czerwonymag <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Dlatego, ze sprawa ilosci kwiatonow poruszona przez tow.
> Struszynskiego jest juz omowiona i mysle ze doprowadzona do konca
> poprzez zmiane wzoru proponowanego przez Khanda - daje to minimalna
> ilosc 5 czlonkow Churalu Ludowego (kwiatoni plus trybun).
Ja tam widziałem minimum 3, a nie 5. Jeżeli Towarzysz już temat
przdyskutował, i nie ma zamiaru dyskutować dalej, to nie.
> Ten zapis w konstytucji jest. Lezy w kompetencjach Man. Socj.
> Zgodnie z tym zapisem powinien on rozpisac nowe wybory NIEZWLOCZNIE.
> To ze dwa miesiace temu mielismy taka, a nie inna sytuacje to coz...
> Moim zdaniem tam konstytucja zostala po prostu zle zinterpretowana.
Nie ma takiego przepisu. Może rozwinę, co dokłądnie mam na myśli, bo
kiedyśto przedstawiałem, ale chyba teraz nie wyraziłem się jasno. Mnie
chodzi o jednoznacznie wyrażony mechanizm, gdzie zawsze
- Cenzor stwierdza opróżnienie urzędu.
- Cenzor ogłasza wybory uzupełniające tak, aby zakończyły się
najdalej 2 tyg. od ogłoszenia opróżnienia urzędu.
- Mandragor stwierdza ważność wyników wyborów, gratuluje wygranemu.
- W przypadku, kiedy opróżnia się urząd Cenzora, opróżnienie i wybory
ogłaszać mógłby Pretor, bądź Trybun czy Prezydent.
- Jeżeli między faktycznym opróżnieniem urzędu a stwierdzeniem tego
faktu przez Cenzora mija okres, w którym urząd miał podjąć ważne
decyzje dla interesu narodowego, decyzje pozostają niepodjęte zaś
względem urzędnika który uciekł należy stosować stosowny paragraf
kodeksu karnego o zaniechaniu.
- Jeżeli wybory w terminie się nie odbywają, stosuje się stosowny
paragraf o zaniechaniu względem tego, kto zawinił - Cenzor po przez
brak decyzji, Komisarz d/s Informatycznych po przez brak wsparcia
informatycznego (jeżeli udział Komisarza jest wymagany), bądź
Mandragor, jeżeli nie ogłasza wyników.
- Pozostaje kwestia czasu od momentu faktycznego opróżnienia urzędu
do ogłoszenia tego faktu przez Cenzora. Jeżeli fakt opróżnienia jest
jednoznaczny, np. urzędnik pisze mail że rezygnuje od dziś, to sprawa
jest jasna. Jeżeli urzędnik znikł bez słowa - tutaj sprawa nie powinna
być regulowana precyzyjnie, zaś wszelkie wątpliwości, gdyby w ogóle
powstały, rozstrzygać już winien Pretor. Cenzor winien mieć możliwość
z urzędu wdrożenia kontroli weryfikacyjnej obecności urzędnika. I to
jakiegokolwiek, czy to będzie trybun, prezydent, czy sekretarz za-cy
asystenta dyrektora departamentu w jakimś Komisariacie.
To oczywiście można wdrożyć w odrębnej ustawie, w konstytucji
natomiast dąc ogólnik, który stwierdza, że o tym stanowi Mandragor,
chyba że ustawa stanowi inaczej... czy jakoś tak.
--
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Fri 01 Aug 2008 - 14:55:59 CEST