31-07-08, Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Oczywiście. Na tej samej zasadzie przydzielam chętnym subsydia po
> 100 en i budynek produkcyjny z majątku skarbu państwa. Również
> firmy państwowe (nb. została jeszcze jedna do oddania w dobre ręce),
> spełniają podobną rolę, bo mają rozbudowaną infrastrukturę.
- Jakie jest umocowanie prawne tych sybsydiów? Rozumiem, że panuje w
tej dziedzinie totalny chaos - dziś otrzymuję dotacje 100 en +
budynek, ale jak jutro ktoś się zechce przyłączyć, to dostanie np. 20
ja rabarbaru i 5 en jako sybsydium?
- Engelsy? Koniecznie potrzeba jest istnienia na rynku większości,
jeśli nie wszystkich produktów. Cóż z budynku Z mającego wytwarzać X,
jeżeli do produkcji potrzeba jeszcze produktu Z, którego ni ma? A i
engelsy się nie przydadzą, skoro nic z nimi nie można zrobić.
- W obecnej sytuacji widzę sprawę przedsiębiorstw państowowych tak,
że bawić się nimi w sumie będzie jedna osoba, ale inni raczej z trudem
będą mogli być konkurencyjni w podobnych branżach, jeżeli w ogóle
zechcą się tym zająć. Zresztą dla mnie jako użytkownika pojawia się
pytanie: po co trudnić się działaniami X skoro robi to już
przedsiębiorstwo państwowe?
- System jest mocno burżuazyjny. Preferowane są osoby z pałacami,
limuzynami, co będzie prowadzić do szybkiego wzrostu nierówności
klasowej w systemie.
- Zastanawiam się, czy mogłoby być tak, aby elektrownia jądrowa w GWS
nie mogła by być systemowym dostawcą elektryczności. Z drugiej strony
jednak, paliwo wykopywane jest we własnym zakresie, więc tutaj byłaby
trudność z konkurencją.
- Generalnie, system jest bardzo fajny. Mimo moich narzekań - mam
nadzieję że zostanie dłużej niż poprzednie i że w większym stopniu
wzbudzi czynne zainteresowanie. Idąc razem z pionierami...
... zwracam się niniejszym z prośbą o przydział tych 100 en i
hydroelektrowni. Czy muszę podawać nr działki? Jeśli tak, to jakąś mam
w GWS.
--
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Thu 31 Jul 2008 - 10:57:03 CEST