Ogolnie w dyskusji - i pisalem to w uzasadnieniu do postanowienia -
uwazam i jestem tego na 100% pewien - ze o ile ludzie sa wolni i
sobie moga uwazac indywidualnie co chca - o tyle dla aparatu panstwa
liczy sie REALNA OSOBA. Jedna realna osoba = jedna wirtualna
osobowosc. Bo inaczej, ktos skazany na banicje moglby na przyklad
wrocic do v-panstwa i mowic ze jest kims innym. Co innego jest
kwestia, ze taki semikloning jest czasem trudno wykryc. Ale o ile
ktos nie chce zaslug - to luz; ale kiedy chodzi juz o wykonanie kar -
to jest jasne - ze gadki o roznych osobowosciach mozna wlozyc miedzy
bajki. Tak samo mogliby sie tlumaczyc obywatele Wandystanu w Sarmacji
lub viceversa - majacy podwojne osobowosci - i nie chciec odebrania
im obywatelstwa.
Moze nieskladnie, ale uwazam to za oczywiste. Co nie znaczy, ze sobie
tow. Bonawentura nie moze twierdzic, iz Karakachanow nie zyje. To
kwestia kultury - w ramach kulutry tak sobie mozemy myslec; natomiast
w sensie prawa - to juz gdyby Karakachanow byl banowany w MW, to tow.
Bonawentura odbywalby u nas kare banicji rowniez.
khand
Received on Sun 27 Jul 2008 - 04:59:36 CEST