> PS. W Krakowie tak pierdolnęło burzą, że siadł prąd na parę minut. A
> wody tyle z nieba spadło, jak by aniołki nie szczały od miesięcy,
> nieprzerwanie pijąc piwo za piwem.
W Tychach burzy nie było, a i tak prąd siadł. Cóż ;D A Z deszczem to samo. I wiało też najs ;d
-- Czerwony SpawaczReceived on Fri 25 Jul 2008 - 07:44:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET