> Poczekaj aż pierdolnie serwer, zobaczymy wtedy.
Najlepszy okres MW to było wtedy, kiedy pierdolnął serwer. I były tylko przygotowywane oddolnie mirrory na różnych serwerach - to mi się naprawdę bardzo podobało.
> Ale kto mówi, że u nas nie ma demokracji?! Przepraszam bardzo, a co to
> jest co mamy teraz?
Monarchię. Nawet dziedziczną, bo monarcha wybiera swojego następcę.
> Czy gdyby tow. Sobczak był prezydentem wybieralnym, o kompetencjach
> sądu najwyższego i zrobiłby to samo co zrobił, to wtedy byłaby
> demokracja, tak? A tak to teraz jest monarchofaszyzm?
TAK. Bo jeżeli jest monarcha, pozostający POZA kontrolą ludu - to to nie jest demokracja. Jeżeli mandragor będzie organem wybieranym w wyborach, o okreslonej kadencji - to wtedy mogę się jedynie dopierdalać do działań mandragora Sobczaka jako takiego - które ssą.
> To się tam wyprowadź jak tu Ci się nie podoba, nikt nie każe mieszkać
> komukolwiek w rzekomo "reakcjonistycznym" Wandystanie, gdzie rzekomo
> "rządzą" "zaplute karły reakcji" w postaci Mandragorów.
Nie zaplute karły, ale monarchowie w postaci mandragorów. I jeżeli jeden z drugim gada, że nie musi się nikomu tłumaczyć, z nikim liczyć - to przepraszam, ale to nie jest zachowanie niemalże inkarnacji ludu.
> I chciałem zauważyć, że zachowujesz się jak typowy faszysta -
> zakładasz, że wszyscy są z góry źli i trzeba ich kontrolować i
> przykręcać śrubę. Tak samo było w przypadku mojego ogłoszenia wyborów,
> gdzie i ty i Perun krzyczeliście o końcu demokracji,
> monarchofaszyzmie itd. Zniknął Wandystan? Zniknęła demokracja?
Demokracji w MW nie było nigdy. Bo jeżeli jest władza poza kontrolą i bezkadencyjna - to demokracji nie ma.
> To będzie tragedia. Jeżeli do realnej władzy dorwiesz się ty i drugi
> histeryk Perun, to będzie koniec.
Ja się nie dorwę - bo nie będę się o stanowiska już żadne ubiegał - ale co myślę, to myślę i będę mówił.
> No ale skoro lud będzie chciał mieć absolutny burdel - proszę bardzo.
> Ja jestem wrogiem nadmiernego formalizmu, orzeczenie mandragora
> Sobczaka trochę mnie wkurwiło - ale myślę sobię, dobra chuj tam. Wisi
> mi to.
Mi nie wisi. Mi nie zwisa to, czy jest demokracja, czy jest monarchia, sory gregory.
> Jaki monarcha? Weź się jebnij w głowę, razem z Tow. Perunem, i
> zastanówcie się co wy wypisujecie. Bo tego się nawet czytać nie da.
> Sranie ogniem - to jest wasz pomysł na Wandystan. Innego nie macie.
> Ciągle stajcie w opozycji do jakiekolwiek pomysłu, rzucając przy tym
> oskarżeniami o monarchofaszyzm, i to tylko głównie dla sportu.
Nie wiem gdzy ty sranie ogniem widzisz. Jeżeli w tym, że dopierdalamy się do organu władzy - takie nasze prawo. A gdyby organ władzy, to jest mandragor normalnie by odpowiedział - byłoby okej. Bo choć jest monarchą, to by było, że jednak do jakiejś odpowiedzialności przed ludem się poczuwa. A jeżeli taki mandragor najpierw odpierdala raz za razem jakieś dziwne smuty, a na protesty odpowiada, że nie musi się przed nikim tłumaczyć ze swoich decyzji - to ja tu widzę generalnie tyranistan.
> I od razu powiem - ktokolwiek się do mnie dopierdoli tylko się będzie
> niepotrzebnie wysilał. Bo mnie to jebie. Ja teraz ciężko pracuję, nie
> mam czasu na nic - będziecie sobie mogli pogadać z powietrzem.
Świetnie. Nie ma to jak wspaniała emanacja woli ludu - Mandragor - który sra na ów lud.
-- PTRReceived on Thu 24 Jul 2008 - 08:18:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET