> Sami siebie ograniczacie. Dajecie sobie wybor: albo monarchofaszyzm albo
> 'prawdziwa demokracja'.
Bo alternatywy nie ma. Albo rybka, albo cipka. To jest, albo wkładasz, albo wyjmujesz, bo już mnie to wkurwiać zaczyna.
> Prawdziwa dmokracja moze byc jedynie w realu. W wirtualu demokracja moze
> obejmowac jedynie sfere polityczna, nigdy gospodarcza. A nawet w sferze politycznej demokracja do
> konca sie nie sprawdza. Kazde panstwo wirtualne musi miec jakiegos gwaranta: Wadystan ma Khanda i
> Michasia, Sarmacja - Kefasa, Leblandia - Lebencjusza. Takie jest zycie. Zycie, zycie jest nowela, ktorej
> nigdy nie masz dosyc :D
I tu widać duszę monarchofaszysty. Nie może sobie poradzić, gdy nie ma "gwaranta".
Ja nie widzę powodu, dla którego nie miałoby być demokracji. W takim Konsulacie Tyrencji i Luminatu, z których wszyscy się zawsze wyśmiewali, że młoda, mała mikronacja, dajmy na to, jest większa niż u nas. Co prawda mają tam konsula o bardzo szerokich kompetencjach - m.in. zarząd serwerem - ale jego władza jest kadencyjna, a wybierany jest w wyborach powszechnych.
Prosto i łatwo, demokracja cyka - i jakoś mimo zmian na stanowisku się nie rozpadli bez jednego, jedynego nienaruszalnego ultramonarchy który by trzymał to wszystko za gardło. To co - taka Tyrencja i Luminat mogą, a wielki, postępowy, swobodny Wandystan, który wzorem ma być dla innych - nie?
Pierdolenie o szopenie praczu. Jeszcze trochę i wypieprzymy tego królika z khandziej łaski, co się tu szarogęsi i zaprowadzimy właściwą władzę ludu. Na miejscu monarchii.
> Rewolucja trwa caly czas. Lokomotywa rewolucji nigdy nie stoi, nigdy
> palenisko nie wygasa. Caly czas palacz
> doklada i pociag pokoju jedzie ze zwycieskimi sztandarami w kierunki
> okupowanych ksiestw i cesarstw !
I wiezie im kolejnego monarchę tylko że w czerwieńszym płaszczyku? To już lepiej się wykoleić.
-- PTRReceived on Wed 23 Jul 2008 - 15:00:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET