Spraw kilka [ON TOPIC]

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 23 Jul 2008 18:18:54 +0200


Towarzysze!
  1. Nie pokoi mnie idea "najpierw skrypt potem ustawa".

Jeżeli ktokolwiek myśli, że można napisać skrypty, aby następnie je zalegalizować w drodze ustawy post hoc, jest w błędzie. Ustawy Churału, ustawy Prezydenta, czy edykty tych i innych władz nie służą do legalizacji autorytarnych i przymusowych pomysłów jakiejś jednostki. Z drugiej strony też jest to bez sensu. Co niby miało by być w takiej ustawie? Jeżeli skrypt jest instrukcją warunkową, to w ustawie wypadałoby zapisać drzewo decyzyjne tegoż skryptu, czyż nie? A jak zostanie ono mocno zmienione w trakcie pracy nad ustawą i Churał zadecyduje, że np. powinno wyglądać kompletnie inaczej, aniżeli chciał autor skryptu? To co? Jak ustawa wejdzie w życie, to koder nie miałby nic innego do roboty, jak po prostu przepisać kod od nowa. Chyba że by strzelił focha, a więc okazał się cipą nad cipami. W dodatku, jak by nie umiał wprowadzić zmian wg. wizji kwiatonów, to sam by siebie postawił w przykrej sytuacji. Apeluję o komentarze i opinie pod tym tematem, także w aspektach, jakich ja w swym komentarzy nie poruszyłem.

2.

Niepokoi mnie stwierdzenie, że aby sprawować władzę, trzeba się na wszystkim znać i mieć kompetencje takie, że tylko jedna jedyna osoba je może spełnić - aktualnie panujący. Takie twierdzenie to w mojej opinii monarchofaszyzm i jak takie stwierdzenia będą padać nadal, to będzie trzeba wyciągnąć karabin snajperski, przeczyścić lufę, tu i tam naoliwić, może wymienić sprężynki, podregulować lunetę.

3.

Rozumiem, że ktoś pisze system. Ale przyjmijmy, że jest to propozycja. Ktoś się męczy, a jak uzna dzieło za gotowe, pokaże wszystkim ze słowami, że przedstawia taką propozycję systemu dla MW. Tylko i wyłącznie propozycję. Może się to również wiązać z ofertą reklamacji działań systemu i gotowością do wprowadzania poprawek. Następnie lud opowiada si w referendum, czy chce taki system, i na podstawie referendum Prezydent podpisuje system do życia w ustawie prezydenckiej (Churał może wnieść o poddanie jej dyskusji, bądź ją odrzucić, a tym samym nie wprowadzić systemu w życie). Taką drogę legislacji systemu ja widzę, i uważam, że istnieje NATYCHMIASTOWA konieczność napisania stosownej ustawy regulującej wprowadzanie systemów gospodarczych do życia. Jeżeli ktoś uważa inaczej, podobnie, ma jakieś pomysły, uwago, zastrzeżenia, wątpliwości - apeluję o komentowanie.

Dodam może, że najwyższym urzędem jest Prezydent i Churał, zaś sytuacja, w jakiej Mandragorzy czy inni urzędnicy usiłowaliby podważać decyzje tych władz uprawomocnia lud do usunięcia Mandragorów siłą. Jest to dla mnie jedyna możliwa rewolucja przeciw Mandragorom, jaką przyjmuje mój hipotetyczny scenariusz. Tj. jaką dopuszcza. W obecnej sytuacji mamy jedynie takie czy inne stiwerdzenia, komentarze i uwagi. Ktoś powiedział tak, ktoś inny siak. Jeden się obraził, inny przestraszył, ktoś się posrał. Ale w gruncie rzeczy nie dzieje sięjeszcze nic złego. Mandragorzy oczywiście pamiętają, że ich rolą jest służenie swemu narodowi, a nie na odwrót. Ale i naród powinien pamiętać, że Mandragorzy służą narodowi i ich obrzucanie błotem nie ułatwia ich pracy.

Publikuję to na Wandei, ale dyskusje wygodniej prowadzić wia e-mail, jak sądzę.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Wed 23 Jul 2008 - 09:18:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET