> --- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, "Michał O'Rhada" <ks.radetzky_usunto_at_...>
> wrote:
>
> > Podsumowując - Mandragor dopierdala się o byleco, zatem niech
> > spada na
> > bambus. Cholerny monarcha - rak toczący demokrację wandejską.
>
>
> Akurat to nie jest mandragor-monarcha, tylko mandragor sedzia
> konstytucyjny. Prawa trzeba przestrzegac, poniewaz v-panstwo jest
> zabawa. A regul zabawy nie zmienia sie w trakcie gry. Lekcewazenie
> prawa przypomina mi sytuacjie, kiedy gralibysmy w kumplami w tysiaca
> i juz po rozdaniu nagle ktos domagalby sie zeby krol kier dawal z
> dama karo specjalny atut 120. Oczywiscie majac taka pare na reku.
> Przy czym owszem z formalizmem nie ma co przesadzac.
Dobre, Khand. Ale mozna tez bawic sie spontanicznie, tworzac reguly i je zmieniajac, albo ustalajac reguly umowne, albo same sie ustala, a moze i byc tak, ze w ogole nie ma regul i wszystko ladnie dziala.
Mowilem to juz dawno- ale nadmiar regul to monarchofaszyzm i samobojstwo, zwlaszcza dla rewolucyjnego MW.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 23 Jul 2008 - 02:37:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET