> Zupelnie nie rozumiem postawy Mandragora i jestem nia szczerze zdegustowany.
> Jako obywatel MW dziekuje z calego serca Tow. Kanzlerowi za obywatelska
> postawe i wskazanie Ludowi Wandejskiemu bledu. Do tej wiedzy mielismy prawo.
> Nie mozna sie zgodzic z propozycja Mandragora Jutrzenki, by bledy wladzy
> byly wskazywane po cichu, za plecami Obywateli.
Nie mówię o tym, żeby błędy władzy były wskazywane po cichu, a jedynie o tym, aby nie ujawniać czegoś, co w rzeczywistości jest tajemnicą. Informacja, która wypływa, jako niejawna, nadal niejawną pozostaje, póki nie zostanie upubliczniona. Chodzi mi TYLKO o wysłanie wyników na LD. A nie o poinformowanie o błędnym działaniu skryptu. Miło by Wam było, gdyby nagle ktoś, chcąc poinformować o błędzie w skrypcie, podał przechwycone w ten sposób dane do Waszego konta bankowego na LD? Miło by Wam było, jakby, chcąc ujawnić błąd w systemie PESEL, ktoś podał w Teleekspresie wszystkie Wasze dane osobowe, z numerem buta włącznie? Miło?
> Skoro do Tow. Kanzlera trafila informacja o wyniku wyborow, zatem nie byla
> ona juz tajna. Gdyby byla tajna, nie trafilaby do niego (oczywiscie, do tego
> zdania mozna sie latwo przyczepic, ale jesli nie zadbano o tajnosc- przy
> czym nie zarzucam nikomu niedbalosci- blad informatyczny to blad
> informatyczny- nie mozna miec pretensji do zwyklego obywatela, ktory w
> dobrej wierze wskazal blad Ludowi i Administracji).
Nie, nie, ależ WCALE nie zarzucacie. Ależ skądże znowu. Nie. Oczywiście nikt przecież nie mógł sądzić, że komukolwiek coś zarzucacie.
-- Salutem plurimam dicit, (-) Michał P. SobczakReceived on Tue 22 Jul 2008 - 07:40:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET