>
> Uzasadnienie - w wersji oficjalnej było. Towarzysza Khanda proszę nie
> pytać, bo decyzja o powołaniu zastępcy należy do mnie, a nie do niego.
> Dlaczego tak postanowiłem? Towarzysz Mandragor Senior jest obecnie
> szefem mojej kancelarii i na bieżąco "siedzi" w pracach Mandragora
> Jutrzenki. Z uwagi na to, że nasze systemy informatyczne są dość
> zamotlane, ja sam się tym nie zajmuje, bo musiałbym każdy skrypt
> przeanalizować od podstaw, co zajęłoby mi mnóstwo czasu (skryptów Cintry
> jest NA TYLE dużo, że spędziłbym kilka dobrych miesięcy codziennego
> ślęczenia na zapoznaniu się z tym, co służy do czego). Staram się na
> bieżąco orientować w funkcjach poszczególnych skryptów, ale jest to
> sprawa bardzo skomplikowana, z czego nie zdajecie sobie, Towarzyszu,
> sprawy. Najlepiej zatem jest, jeśli zajmuje się tym osoba, która
> wszystko to stworzyła, a w przypadku SG jest to Mandragor-Senior Khand.
> Jemu jest się najłatwiej zorientować, jeśli coś w Cintrze się zepsuje.
>
> Przypadek jest o tyle szczególnie uzasadniony, że zajmowanie się
> sprawami MJ wymaga ogromu wiedzy fachowej, której ani Tow. Magov
> niestety nie ma.
Pytac Tow. Khanda bede, kiedy uznam to za stosowne. Moim zdaniem wyjasnienia naleza sie nie tylko ze strony Mandragora Jutrzenki, ale rowniez ze strony Tow. Khanda.
Czy Mandragor Jutrzenki bylby laskaw odpowiedziec, jak ocenia poprawke do Konstytucji, w ktorej ustala sie, ze zastepca mandragora ma byc dekameron, a w szczegolnym przypadku mandragor senior, chociaz z gory wiadomo, ze w zakresie obslugi informatycznej dekameron wszechjutrzni nie ma wysokich kompetencji? I drugie pytanie: zrozumialem, ze Mandragor Jutrzenki rowniez nie orientuje sie we wszystkich niuansach informatycznych (jesli zle zrozumialem, prosze mnie poprawic), a nie widzi powodu by zrzec sie tronu na rzecz Mandragora Seniora Khanda. Czy nie mozna wyobrazic sobie sytuacji, ze dekameron Magov (pierwszy zgodnie z poprawka w kolejnosci do zastepowania Mandragora) zastepowalby Mandragora Jutrzenki, a Tow. Khand nadal pracowalby w tym czasie w Kancelarii Mandragora Jutrzenki?
Pytanie do Tow. Khanda- po co powolywaliscie na dekamerona wszechjutrzni Tow. Magova, w dodatku sugerujac, ze robicie to, by byl zastepca Mandragora Jutrzenki, jesli okazuje sie, ze Mandragor Jutrzenki nisko ocenia kompetencje informatyczne Magova. A Wy nie tylko nie wyjasniacie, ze kompetencje te, jesli Wy pracujecie w Kancelarii Mandragora, nie sa niezbedne na czas zastepowania, ale rowniez spokojnie przyjmujecie propozycje zastepowania Mandragora Jutrzenki.
Tow. Khandzie- czy tak wyglada oddawanie wladzy w Waszym wydaniu, by potem byc bezterminowo zastepca Mandragora?
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 22 Jul 2008 - 05:40:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET