> Za pozno, niestety - Powiedzial z zachwytem Towarzysz Khand, zacierajac rece. Rozmyslal nad tym, ze jako ex-Mandragor, zdobedzie nalezyta liczbe glosow, przebijajac pozostalych kandydatow. Ktoz by bowiem nie zaglosowal na ukochanego Khanda, tytana pracy, ojca systemu, jednego z tworcow Wandystanu? No ktoz? Chyba jedynie Towarzysz Ciupak, czlowiek-internet! Rozmyslania nagle przerwal nieprzyjemny i wibrujacy sygnal telefonu.
- Khand, slucham. - Odebral.
Do gabinetu niespodziewanie wtargnal lokaj.
- Towarzyszu Khandzie, kapiel gotowa. Tak jak Towarzysz lubi, jest duzo piany.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Fri 18 Jul 2008 - 11:30:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET