W liście datowanym 17 lipca 2008 (13:46:35) napisano:
> Ja tam się bardzo cieszę, że mogę napisać 'pocałuj mnie w dupę', albo jak
> się bardzo zdenerwuję to przekląć (ot choćby jak ostatnio ;)
Ja uważam tak, że przekleństw trzeba umieć używać, żeby to wychodziło z klasą. W rzeczywistości klnę jak szewc, nie wiem skąd mi się to wzięło - po prostu tak mam. Czasem mnie to zawstydza, ale inaczej nie potrafię.
Ale w v-świecie jest troszkę inaczej. Kląć trzeba umieć.
Używanie kurwy jako przecinka jest żenujące moim zdaniem.
Co innego podkreślenie swojego stanu emocjonalnego ładną, zgrabną
"kurwą" raz na jakiś czas. Dla mnie, to nadużywanie bluzgów w
wypowiedziach (np. u O'Rhady), zawsze
było strasznie prostackie. Trzeba posiąść umiejętność ładnego
bluzgania, a nie używania na siłę przekleństw. Jak to się mawia - co
za dużo to świnia nie chce.
-- ppłk. Michał Czarnecki/ Idi Amin I Mandragor Socjogramu/ Ojciec Świecki ww: 1069134Received on Thu 17 Jul 2008 - 05:12:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET