> Co brałeś, skąd miałeś, ja też chcę.
Po prostu był to wyraz neurotycznej ucieczki od obowiązków reala późnym wieczorem, próba zabicia stresu związanego z ogromem pracy i świadomością niemożliwości jej realizacji - wszak późnym wieczorem uwaga jest już z dupy.
> Zajebiste! Interpretacji się nei podejmuje - laik jestem.
e tam, po prostu montaż różnych ujęć jakie mam na dysku, filmy z aparatu. PS. to ja gram na skrzypcach.
> Ale... GvT oficjalnie zapytuje, czy filmiki Twe moze zamiescic w swych zbiorach?
Pewnie. Zachęcam też do odwrotnego kierunku - kino w GWS chętnie wyświetli inne filmy, o ile nie stanowią one montażu rzeczy z sieci - stawiajmy na własne działania, nie na kopiuj wklejstwo.
Pnadto po raz kolejny zachęcam Towarzyszy do zabawy aparatem. Film można zmontować za pomocą darmowego oprogramowania, a nakręcić komórką, czy też użyć animacji - zdjęć (jak w "Czekając na Armina F."), lub innego oprogramowania (jak w "Przygody Towarzysza Wandy").
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 16 Jul 2008 - 06:22:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET