> Nie bralem udzialu ostatnio w dyskusji bo mam 1,5 tygodnia wyciete z
> zyciorysu. A o sprzeciwie wobec nadan prezydenckich mowilem m.in. w
> Warszawie.
>
No sam poglad rozumiem. Ja mam inny. Znaczy nie to ze jestem jakos bardzo do niego przekonany. Ale mysle ze warto sprobowac. Dla mnie argumentem za ta nowela, ktory sklonil mnie do jej napisana jest akurat polityka awangardowa obecnych mandragorow, ktorzy pomimo, ze bylo swieta tytulow w ogole nie nadali. Skoro z uprawnienia nie korzystaja, to jest okazja scedowac to na prezydenta i zrobic jeszcze wiecej demokracji, bez jakiegos zalu ze strony mandragow.
Jak nie wyjdzie - trudno, powroci sie nawyzej do tego co bylo. Ale moim zdaniem ma byc jasno i wyraznie widoczne ze wladca jest prezydent. Mandragorzy to tylko i wylacznie gwaranci ciaglosci. Prestiz tez jest wazny. A prawo nadawania tytulow zawsze dawalo zajebisty prestiz. Do tego z konstytucji na konstytucje zmierzamy.
khand Received on Fri 11 Jul 2008 - 01:55:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET