Re: [KLSZ MW] protest

From: Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 10 Jul 2008 12:04:26 -0000

> Skro tak postepuje ow Enfant Terrible, dlatego ja osobiscie nie
sadze
> zeby to byl Kefas. Kefasowi zwykl jechac po ludziach w bardziej
> wysublimowany sposob ==> patrz odezwa KON, czy odezwa Bazylian.

Przy czym ja temat Kefasa z mojej strony oficjalnie koncze. Dobra, przyszedl Czekan i Nowicki. Bylo zamieszania troche. Byl czas zeby poszczekac ze wsciekloscia, ale temat ten byl juz 500 x omawiany i juz mnie totalnie znudzil. Kefas jaki jest widac. Ma inne podejscie. Gdybym mial takie podejscie co on (cel uswieca srodki, celem jest jakas tam wizja idealnego kefaszystowskiego panstwa) to robilbym pewnie to samo. Mam inna wizje panstwa. I uwazam, ze pewnych rzeczy sie nie robi, zeby ja realizowac. Ale - kazdy ma prawo do wlasnej wizji. Pod tym wzgledem niech spor ten osadzi Wanda. Mysle, ze nie bedzie on zbyt dla Kefasa laskawy. Ale sadze, ze nawet Kefas po pol roku w Engels III stalyby sie dobrym wandysta-komunista.

Niezaleznie od tego, ze mam caly czas do niego zal i nigdy akurat tego co zrobil nam jako spolecznosci i mi osobiscie mu nie zapomne, ale mysle ze pora z mojej strony na przebaczenie. I tak jest to postac tragiczna, ktorej po tym jak skonczyl, otoczony przytakierstwem, jest mi troche szkoda. Ale, jak juz zaczalem pisac, niezaleznie od tego wszystkiego, ja Kefasa za wiele rzeczy kiedys wynosilem na wyzyny niemalze (byla to jakas tam forma autorytetu) a teraz juz tylko cenie. Tyle w temacie.

khand Received on Thu 10 Jul 2008 - 05:04:29 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET