W liście datowanym 9 lipca 2008 (13:45:26) napisano:
> I to jest zonk dla mnie o tyle, że...
> ... ja jestem miłośnikiem czołgów. A pod tym względem Niemcy nie mają
> w grze równych sobie, długo, długo, długo...
> Ja marynarki mało używałem, lotnictwa także.
Pamiętaj, że o tyle o ile Niemcy mimo wszystko teoretycznie mogą skupić się na jednym przeciwniku, tak grając USA będziesz musiał zlikwidować III Rzeszę i Japonię. Wtedy lotnictwo się przydaje. Strategiczne odpada - nie przynosi współmiernych efektów do kosztów. Ale taktyczne i bliskiego wsparcia - jak najbardziej. USA jest w stanie taniej produkować jednostki lotnicze i szybciej niż Niemcy. I mówię - ma lepszych dowódców. I technologów - Carl Spaatz, Henry Arnold i Curtis LeMay są najlepsi z całej gry - mają skille 7 (coś jak Udet, ale są wszechstronniejsi). Przy silnym wsparciu lotniczym twoje dywizje pancerne zostałyby zatrzymane, zwłaszcza że załatwiłbym ci zorganizowanie.
> Czyli taka 18? :D
Dokładnie - przeplatanka. To się świetnie sprawdza, ponieważ jednostki się uzupełniają. Dla mnie to jest przydatne kiedy uderzam szerokim frontem 9 czy 10 takich armii. Niemcy nie mają szans, zwłaszcza przy mojej przewadze w powietrzu.
> Blitzkrieg rox! Poważnie!
Też tak uważam.
> A co do generalów - przeciez istnieje
> mozliwosc awansowania tych co są dowódców.
No ja wiem! Ale wolę mieć np. Pattona ze skillem 4 jako dowódcę jednego korpusu pancernego, niż Pattona ze skillem 3 jako dowódcę armii. Potem mogę go, w toku walki, awansować na dowódcę armii ze skillem 4. :)
Ale tak nawiasem mówiąc - jest pewien bug w tej grze. Otóż, spróbuj wczytać swoją grę, ale używając innego państwa (np. grasz Niemcami, ale wczytasz się jako ZSRR). Wpisz fullcontrol i spróbuj awansować generałów z innego kraju - ranga im wzrasta ale skill się nie zmienia. :)
-- ppłk. Michał Czarnecki/ Idi Amin I Mandragor Socjogramu/ Ojciec Świecki ww: 1069134Received on Wed 09 Jul 2008 - 05:01:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET