tow. Struszynski pisze:
> 2008/7/7, Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com>:
>
>> Dokładnie. Taka sobie. Monarchofaszysta ogłasza koniec monarchofaszyzmu.
>
> i porównuje się do kogoś, kto raz ogłosił koniec czegoś, a następnie
> ogłosił koniec końca tego czegoś, a więc, wypiął się. Zapewne
> Towarzysz monarchofaszysta zamierza się wypiąć. Pomyślmy, jak może
> wyglądać taki wypięty monarchofaszysta? Czy będzie on wypięty przez
> krzesło, na łóżku, na podłodze? Co wobec tego winien zrobić nie
> monarchofaszysta? Wypada mu mieć przy sobie wazelinę, czy może też
> lepiej, aby jej nie mieć, a mając, nie wspominać o niej ani nawet nie
> myśleć?
>
Myślę, że adekwatny byłby kawałek sznurka. Aksamitnego, oczywiście. I
piórko.
--
kpr dr Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki
Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Kaprallissimus
tramwajarzz
Received on Mon 07 Jul 2008 - 09:46:25 CEST