> >> Jednakże preferuję spożywać "na pisk" :)
> Każdy drapieżnik ją zna, obawiam się, że Pani nie można zaliczyć :)
Maci na myśli posiłek, w jakim barczysty samiec piszczy wysokim tonem na widok apetycznej porcji wołowiny (tudzież, sarmaciny, wandowiny, scholandczyny...)
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 06 Jul 2008 - 11:26:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET