Powiem tak:
nihil novi sub sole (nie chce mi sie sprawdzac, czy dobrze to
napisalem, a nie jest to lamana niemczyzna, ktora jako jezyk
liturgiczny SKW znam lepiej niz monarchofaszystowska lacine)
a nihil novi poniewaz:
* XI 2004 - pierwsze odejscie Wandejczykow
(tutaj nie mowie o sobie czy Michasiu - bo my powiedzmy ze po prostu
zalozylismy nowe panstwo - ale juz taki Sobczak odszedl dlatego, ze
Kefas zlamal konstytucje, co nie musialo nastapic dlatego ze powstal
Wandystan - lecz powstanie MW posluzylo jako dobry pretekst do
zamachu stanu)
* V 2006 - teutonski maj - Kefas wywyzsza sie ponad miare; odchodzi
kilku Teutonczykow
* VI 2007 - temat znany; wandejski czerwiec
* VI 2008 - czekanski czerwiec, lub Czerwiec Trzech Dup (w wersji
Radeckiego Czerwiec Szeciu Posladkow)
+ pewnie sporo indywidualnych odejsc, przy mniejszych konfliktach;
Co jest bardziej prawdopodobne, to ze wszyscy sa zli, wszyscy probuja niszczyc S******e, i trzeba ja bronic wszelkimi metodami? Czy moze po prostu cos jest nie tak u Monarchy? Pytanie retoryczne imo.
A teraz troszke cynizmu:
Przy czym oczywiscie dla MW to doskonala sytuacja. Sami nie potrafimy
zrobic tak sprawnego jak KS mechanizmu zachecajacego do zapisow -
wiec regularne niszczenie swobod obywatelskich sprawia, ze od czasu
do czasu ktos u nas zamieszka. I to nie nowicjusz, lecz osoba co do
ktorej jest duze prawdopodobienstwo ze bedzie mieszkala dluzej. Przy
czym - nie jest to nawet niedopuszczalne i wrogie wobec KS - bo NIKT
nie werbuje takich uchodzcow, sami przychodza.
Cynizm mode off:
No ale... to jednak nie tak powinno byc.
khand Received on Thu 03 Jul 2008 - 01:35:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET