>
>
> Bardzo fajnie, jak zauważyłem.
>
> Szkoda, że wcześniej ie zwrócono się po jakiekolwiek ustalenia, co do
> zakresu reprezentacji - bo teraz słyszę o jakichś ustaleniach w
> sprawie WRM - które dla WRM są de facto nie do przyjęcia.
>
> Na przyszłość naprawdę prosiłbym nie traktować państwa siostrzanego
> jako marionetki, którą można swobodnie reprezentować wobec innych
> krajów bez wcześniejszych ustaleń.
Jako szef wandejskiej delegacji na szczyt OPM czuje sie wywolany do tablicy. Otoz nie reprezentowalismy formalnie interesow ani Gnomii ani Morvanu. Nie moglismy zaakceptowac warunkow uznania surmenskiej mapy wlasnie ze wzgledu na Morvan i Gnomie- siostrzane panstwa, ktore chciano upokorzyc. Zaproponowalismy jednak propozycje, ktore de facto jest, jesli dobrze zrozumialem, wysuwana przez sama Gnomie, mozliwosci przeniesienia Morvanu i Gnomii na inne tereny. Sadze, ze sam Wandystan bylby w stanie udostepnic terytoria dla krajow siostrzanych.
Panstwa siostrzane nie sa jak widac marionetkami, ale nie moga wymagac, ze bedziemy kierowac sie wylacznie interesem panstw siostrzanych. W interesie Wandystanu jest kompromisowe zalatwienie sytuacji, a nie jedynie blokowanie miedzynarodowych projektow ze wzgledu na lojalnosc wobec panstw siostrzanych.
Dlatego szczerze licze na przedstawienie przez Morvan i Gnomie planow- dalej walczycie o terytoria, czy moze szukacie kompromisu. Zaluje, ze Morvan sam nie przedstawil propozycji do poruszenia podczas zjazdu OPM. Kilkakrotnie apelowalem, ze mozliwe jest by wandejska delegacja byla jednoczesnie nieoficjalnie delegacja gnomia i morvanska.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 01 Jul 2008 - 07:56:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET